kocicaavengers

W ostatnim czasie piszę inne historie.
          	Wciąż oparte na Transformersach, bo to świat, który kocham i który nadal mnie inspiruje.
          	Ale to już inne historie.
          	Może dojrzalsze. Może bardziej moje, dzisiejsze.
          	
          	Zapisuję je w innym miejscu, pracuję nad nimi po cichu.
          	Bo czuję, że to ma sens.
          	Że to mnie rozwija.
          	I że na tym teraz chcę się skupić.
          	
          	Nie chcę nikogo zanudzać.
          	Nie szukam współczucia.
          	Chcę tylko być szczera.
          	
          	Jeśli jeszcze tu jesteście — dziękuję.
          	Jeśli dopiero mnie poznajecie — witajcie.
          	A jeśli ktoś czuje coś podobnego — wiedz, że nie jesteś sam.
          	
          	To nie koniec.
          	To po prostu inny kierunek.
          	
          	Do przeczytania 
          	— Kocicaavengers

kocicaavengers

W ostatnim czasie piszę inne historie.
          Wciąż oparte na Transformersach, bo to świat, który kocham i który nadal mnie inspiruje.
          Ale to już inne historie.
          Może dojrzalsze. Może bardziej moje, dzisiejsze.
          
          Zapisuję je w innym miejscu, pracuję nad nimi po cichu.
          Bo czuję, że to ma sens.
          Że to mnie rozwija.
          I że na tym teraz chcę się skupić.
          
          Nie chcę nikogo zanudzać.
          Nie szukam współczucia.
          Chcę tylko być szczera.
          
          Jeśli jeszcze tu jesteście — dziękuję.
          Jeśli dopiero mnie poznajecie — witajcie.
          A jeśli ktoś czuje coś podobnego — wiedz, że nie jesteś sam.
          
          To nie koniec.
          To po prostu inny kierunek.
          
          Do przeczytania 
          — Kocicaavengers

kocicaavengers

Hej, kochani.
          
          Minęło już trochę czasu…
          Czasu, odkąd zaczęłam pisać. Odkąd wrzuciłam tu pierwsze rozdziały mojej pierwszej historii. 
          I szczerze? Mam wrażenie, że stoję w miejscu.
          
          Nie piszę „naprzód”. Właściwie — wręcz się cofam. Poprawiam. Zmieniam. Szukam sensu. 
          I wiem, że pisanie to proces, który wymaga czasu, cierpliwości, poświęcenia…
          Że nie da się stworzyć czegoś wartościowego „tak po prostu”.
          Może niektórzy potrafią. Ale ja — nie.
          
          Każdy rozdział wymaga ode mnie uwagi, serca, dopracowania.
          I nawet jeśli coś powstaje, to wciąż nie czuję, że to to.
          
          Wiem, że nie wszystko trafia do każdego.
          Czasy się zmieniają, gusta się zmieniają.
          Nie każdy interesuje się tym, co kiedyś kochało wielu.
          
          A temat, w którym ja się zakochałam — Transformers — nie jest już tak popularny jak kiedyś. Wciąż są fani, ale jest ich coraz mniej. A mimo to… ja wciąż to kocham. I ciężko jest mi się z tym po prostu pożegnać.
          Bo od tego wszystko się zaczęło.
          
          Od pierwszego filmu Transformers.
          Od tej fascynacji, która dała początek marzeniu.
          
          Czasem czuję, że zawiodłam.
          Że nie umiem spełnić obietnicy, którą kiedyś złożyłam tej małej wersji siebie — że skończę tę historię. Że ją opowiem.
          Ale dziś nie jestem już pewna, czy potrafię.
          
          Nie chcę udawać, że wszystko gra.
          Nie będę kłamać, że piszę pełna motywacji.
          Bo prawda jest taka, że przechodzę przez coś w rodzaju kryzysu. Zwątpienia.
          I może ktoś z was to też kiedyś czuł.
          
          Więc piszę ten post nie po to, żeby się żegnać.
          Ale po to, żeby powiedzieć: wciąż tu jestem.
          Tylko że... trochę inaczej.
          
          Historia, od której wszystko się zaczęło. Zostaje chwilowo zawieszona.
          Nie chcę jej ciągnąć na siłę. Nie dlatego, że już nic nie znaczy. Wręcz przeciwnie.
          To właśnie dlatego. Bo znaczy za dużo.
          
          Niech zostanie moją prywatną opowieścią. Niech poczeka na swój moment.
          Kiedyś — wrócę. Ale dziś… chcę ruszyć dalej.

kocicaavengers

Pamiętam te wszystkie chwile, które spędziłyśmy razem i mimo że teraz nasze drogi się rozchodzą, zawsze będę miała w sercu te wspomnienia. Życzę ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że znajdziesz swoje szczęście na swojej drodze.
          
          A Wam wszystkim, którzy czytacie ten wpis, życzę miłego wieczoru. Mam nadzieję, że jutro będzie lepszy dzień, pełen nowych szans i uśmiechów.
          
          
          Do zobaczenia kiedyś, kochani... wrócę tu na pewno.

GeneralGrievous85

@ kocicaavengers  A my będziemy czekać ^^
Reply

kocicaavengers

Nie chce mieć wśród siebie fałszywych ludzi ani takich którzy zachowują się właśnie w ten sposób. Wiem, że nikt nie jest idealny ale  nie chce się otaczać ludźmi którzy udają, że wiedzą lepiej. 
          
          Nie wiem, czy ta osoba jeszcze tu jest, ale chciałabym powiedzieć wprost: 
          Bardzo cię lubiłam, szanowałam i traktowałam jak przyjaciółkę. Byłaś przy mnie w najgorszych momentach, doradzałaś mi… Później jednak nasz kontakt zaczął się urywać, głównie przez brak czasu – twój i mój. Mało rozmawiałyśmy, pisałyśmy. A od jakiegoś czasu, gdy zaczęło dziać się źle, zauważyłam, że miałaś wątpliwości, że mnie nie ma. Mimo że próbowałam wyjaśnić, że miałam trudną sytuację w rodzinie, bliską osobę w szpitalu. Ty również masz rodzeństwo i na pewno martwiłabyś się o nią tak samo, jak ja. Nie bagatelizowałam tego, co mówił lekarz, bo jego diagnoza była oparta na wynikach, badaniach i opiniach wielu specjalistów. Mimo to, ciągle sugerowałaś, że to nie to, że wiesz lepiej. Może źle to odebrałam, ale nie znoszę udawania, że ktoś jest zarozumiały i wie lepiej.
          
          Wiedz, że naprawdę cię lubiłam. Nigdy nie miałam nic do twojej osoby. Byłaś wspaniałą osobę, którą tutaj poznałam. I dla pewności. 
          Nie. Nie chcę cię tu zaatakować, po prostu mówię, co czuję. Chciałabym, żebyś wiedziała, że kiedy to czytasz, naprawdę cię lubiłam, nie raz się uśmiechałyśmy, plotkowałyśmy o chłopakach, dawałyśmy sobie rady jak prawdziwe przyjaciółki. Rozmawiałyśmy o wszystkim, nawet o "Transformers", o wszystkim, co nas cieszyło… To było naprawdę piękne. 
          
          Pamiętam też, że u ciebie też nie było łatwo. Bywały momenty, w których się gubiłaś, nie wiedziałaś, co zrobić dalej. Przechodziłaś przez trudne chwile, poddawałaś się, ale zawsze się podnosiłaś. Dawałaś radę, bo musiałaś. Choć życie nie oszczędzało ci przykrych momentów, to pamiętam, jak walczyłaś i starałaś się iść do przodu.
          
          Ale może faktycznie to czas, by się rozejść? Może to właśnie chce świat?

kocicaavengers

Hejka, co u Was słychać? Dawno mnie tu nie było.
          Jest 14 kwietnia 2025 rok, godzina 17:46, a ja piszę wpis po tak długim czasie (ostatni wpis 23 grudnia 2024).
          
          Trochę się u mnie zmieniło. Zdałam egzamin zawodowy, więc mam zawód i wkrótce będę miała dyplom technika! To dla mnie duży krok, ale też trochę przerażający, bo czuję, że teraz będzie jeszcze więcej zależało ode mnie. Czasu na nic nie mam, a do tego w maju czeka mnie matura... Boję się strasznie, szczególnie matury z polskiego i matematyki, a także ustnej z polskiego. Co jeśli nie dam rady? Strach jest ogromny, ale wiem, że nie jestem w tym sama. Czy ktoś z Was pisze maturę w tym roku? Jak się czujecie?
          
          Szkołę kończę 25 kwietnia, więc już za chwilę! To taki dziwny moment – trochę się cieszę, ale i czuję lęk przed tym, co dalej. Mam nadzieję, że po zakończeniu roku znajdę chwilę dla siebie. Może wtedy uda mi się wrócić do Wattpada, za którym naprawdę tęsknię. Czuję, że wyrastam z tego wszystkiego, ale wciąż mam ochotę wrócić do tego, co kiedyś sprawiało mi radość.
          
          Kilka miesięcy temu straciłam bliską koleżankę. Zerwałam z nią kontakt, ponieważ nie potrafiłyśmy znaleźć porozumienia. Może to wyszło z nieporozumienia, ale jej zachowanie naprawdę mnie zirytowało. Była zarozumiała, mądrowała się na temat tego, że wie lepiej niż lekarz, który stwierdził to, co stwierdził, i oparł swoją diagnozę na badaniach, które wykazały konkretne rzeczy, potwierdzone przez kilka miesięcy. Oczywiście, nie zawsze należy wierzyć w to, co mówi lekarz, ale jeśli mamy dowody i badania, które coś udowadniają, to chyba coś to znaczy… Dlaczego miałabym odrzucić to, bo koleżanka uważa, że wie lepiej? To było naprawdę frustrujące.
          
          Później starała się kontynuować rozmowę, próbowała na siłę wyjaśniać swoje zdanie. To nie miało sensu. Może to głupie, ale życie nauczyło mnie, że nie wszyscy ludzie są przyjaciółmi. A ci, którzy nie potrafią zrozumieć i starają się być zarozumiali i krytyczni, to nie są  odpowiedni ludzie do tego...

kocicaavengers

Hejka! 
          Chciałam dodać dziś nowe rozdziały, ale od 14 Wattpad mi nie działa :/ Ciągle wyskakuje błąd 'Error 504'. Napiszę wszystko w innym dokumencie i wrzucę, jak tylko strona zacznie działać. Pamiętam o tym, że mam dokończyć książki, więc nie martwcie się o to.
          Czy ktoś z Was też ma ten problem?

kocicaavengers

Cześć wszystkim! 
          Kocham te godziny, zwłaszcza jak wena wraca... :D
          
          Ostatnio intensywnie zastanawiam się nad dodaniem nowego rozdziału do jednej z moich książek. W grę wchodzą dwie opcje: Transformers: Odmienienie świata albo Pochłonięta – Transformers. Mam kilka pomysłów, które mogłyby wzbogacić fabułę i jeszcze bardziej wciągnąć Was w te historie.
          
          Co więcej, już teraz mogę zapowiedzieć, że wkrótce pojawi się kolejny rozdział do drugiej książki!  Praca nad nią wciąż trwa :)
          
          Chwilowo mam jednak szkołę na głowie i dlatego jest mnie tutaj mniej, ale staram się, jak mogę, żeby znaleźć czas na pisanie. Dzięki za Waszą cierpliwość i wsparcie! 
          
           A jak u Was? Co słychać? 
          A może Wy macie swoje sugestie? Która książka powinna jako pierwsza dostać kolejny rozdział? Dajcie znać w komentarzach – Wasze zdanie wiele dla mnie znaczy! ❤️
          
          Miłego wieczora/ Dobrej Nocy/ Dobranoc :)
          
          Ps: Życzcie mi szczęścia, bo jak chłopak zobaczy, że siedzę po nocach, to chyba mnie udusi! :D

Silent_and_Writer

Wpadnij do mojej słodkiej opowieści! Poznaj dwudziestoletnią Alicję, która zaczyna się zastanawiać, czy wszystko w życiu dzieje się po coś.  Jej życie wywraca się do góry nogami po jednym telefonie od nieznajomego, który zupełnie zmienia jej spojrzenie na samotność.
          To słodka, wzruszająca historia pełna przypadków, emocji i magii ludzkich połączeń. Jeśli lubisz wciągające opowieści o relacjach, które zmieniają życie – ta książka jest stworzona dla Ciebie! ❤️
           Link do książki: https://www.wattpad.com/story/377675641-nieznany-numer
          Będzie mi super miło, jak zostawisz gwiazdkę ⭐ i podzielisz się swoimi wrażeniami w komentarzu. Wasze opinie naprawdę dodają mi skrzydeł do dalszego pisania!  Czekam na Wasze myśli!  #czytaniezaczytanie #nowahistoria #romans
          

kocicaavengers

@Silent_and_Writer Cześć! Twoja opowieść brzmi naprawdę interesująco! W wolnym czasie z przyjemnością poczytam tę książkę. Na ten moment mam trochę mało czasu na czytanie, ale na pewno znajdę chwilę, aby się z nią zapoznać i podzielić swoimi myślami. Dzięki za polecenie! ❤️
Reply

kocicaavengers

Hejka!
          Dziś jestem totalnie wykończona. Spędziłam kilka długich godzin nad projektem multimedialnym. Powiem szczerze, nie jest najgorzej, ale mógłby być lepszy. Wygląda to koszmarnie. Moje oczy krzyczą o pomoc, a mózg chyba postanowił już wyłączyć. Serio, mam dość. Dodatkowo, chłopak zaraz urwie mi głowę bo przecież miałam dawno spać, a dalej siedzę i grzebię w tym projekcie jak szalona. 
          Ktoś inny też miewa takie "nocne wkręty" czy tylko ja?
          
          Jak tam u Was? Gotowi na nadciągające wyzwania, czy też padacie na twarz? 

kocicaavengers

Cześć wszystkim! 
          Dawno się nie odzywałam, więc postanowiłam napisać, co u mnie słychać. Jestem teraz w klasie maturalnej, a co za tym idzie - mam sporo nauki i przygotowań. Oprócz tego próbuję zdać testy na prawo jazdy, więc czasu na inne rzeczy mam naprawdę niewiele. Z tego powodu moja mała, domowa biblioteka pokrywa się kurzem, bo na czytanie własnych książek brakuje mi chwili. Podobnie jest z Wattpadem – niestety, rzadko zaglądam, a przecież tyle ciekawych prac czeka na przeczytanie, nie wspominając już o dokończeniu własnych projektów 
          Z dobrych wieści – w moim związku wszystko układa się świetnie! Małymi kroczkami zbliżamy się do naszego pierwszego roczku razem, co mnie bardzo cieszy ❤️
          Z kolei z tych mniej pozytywnych rzeczy... walczę z pisaniem rozprawek na polski pod maturę. Niestety, to nie moja mocna strona. Ciężko mi napisać 300 słów, a wena chyba nie chce ze mną współpracować. Do tego stres często przejmuje nade mną kontrolę. Może macie jakieś sprawdzone sposoby na radzenie sobie ze stresem, szczególnie przed ważnymi egzaminami czy pracami? Chętnie skorzystam z Waszych rad!
          
          A co u Was? Jak Wam idzie? I mam takie pytanie (może trochę retoryczne, ale jednak) – myślicie, że powinnam dokończyć którąś z moich książek? 
          
          To by było na tyle ode mnie! Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i czekam na Wasze odpowiedzi – zarówno na temat stresu, jak i moich książek 
          
          Trzymajcie się ciepło i życzę Wam miłego popołudnia! 
          Do zobaczenia za jakiś czas! 

kocicaavengers

@CullenMichaelis Co do zapisywania pomysłów – z jednej strony to dobry pomysł, ale szczerze mówiąc, mam dość słabą pamięć, więc często wena ucieka mi tak szybko, że później nie potrafię wrócić do tego, co chciałam zapisać. Czasem to działa, a czasem jednak nie. Mimo wszystko, dziękuję za wsparcie – na pewno będę miała to na uwadze! ❤️
Reply

kocicaavengers

@CullenMichaelis Dziękuję Ci bardzo za szczegółową odpowiedź i wszystkie rady! Naprawdę doceniam, że poświęciłaś czas, żeby mi pomóc. Z tą rozprawką masz sporo racji – chyba faktycznie za bardzo się przejmuję, czy to, co napiszę, będzie miało sens, zamiast skupić się na faktach i po prostu pisać. Spróbuję podejść do tego  na chłodno, jak sugerujesz, i skupić się  na tym co trzeba. 
            Jeśli chodzi o stres, tak jak wspomniałam, muzyka relaksacyjna raczej na mnie nie działa, bo kojarzy mi się z nieprzyjemnymi sytuacjami. Natomiast kąpiel brzmi jak coś, co mogłoby zadziałać, więc na pewno spróbuję. Co do spacerów, u mnie niestety są trudne do zrealizowania, bo mam lekcje do późna i ciężko znaleźć czas, a do tego taka pora roku, że ciągle łapię przeziębienia więc unikam wychodzenia. Ale dziękuję za tę sugestię, może kiedyś znajdę na to chwilę.
Reply

kocicaavengers

@Czarodziejka_Shadow Dziękuję Ci bardzo za rady!  Co do relaksującej muzyki – niestety, nie działa na mnie najlepiej. Ale Twój pomysł, żeby zająć się czymś innym, żeby odciągnąć myśli od egzaminów, brzmi jak coś, co może się u mnie sprawdzić. Na pewno spróbuję! Jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie, coś na pewno z tego wymyślę! ❤️
Reply