lady_stark14
Mam pytanie do wszystkich, którzy zabłądzili i trafili na mój profil. Czy tylko ja tak mam, że czasami pisze po trzy rozdziały dziennie, a czasami mam dwumiesięczny zastój. Mam świetny pomysł i gdybym tylko miała chęć do pisania to skończyłabym to opowiadanie od razu, ale jakoś nie mogę się zabrać do pisania. Dodatkowo mam chyba z osiem szablonów z gotowym zarysem historii, ale ta sama sytuacja. Nie mogę się zebrać żeby zacząć. Czy ktoś wie jak się tego pozbyć?:(
lady_stark14
@ArturCyan U mnie to jest tak, że jak nie piszę to i nie czytam A jak już to nie mogę się zdecydować czy czytać czy pisać. Ja mam raczej tak, że mam w głowie pełno scenariuszy na pojedyncze akcje. Jest ich trochę za mało na opowiadanie ale za dużo na one shoty. Więc najsensowniej byłoby zrobić serię i w każdej książce byłoby kilka one shotow z daną postacią. U mnie zmuszanie się do pisania też nie działa, bo jakoś wymuszę kilka zdań i nagle, piętnaście minut później orientuję się, że podziwiam bez celu ścianę.
•
Răspunde
ArturCyan
@lady_stark14 Doskonale znam to uczucie. U mnie początek często pisze się sam, a potem nagle odcina prąd i tracę motywację, albo znajduję kolejną "lepszą" historię do opowiedzenia. Dotyczy to jednak raczej dłuższych form (powieści, nowele) a nie krótszych opowiadań. A jak się tego pozbyć? W swojej książce o pisaniu, Stephen King radzi by dużo czytać i codziennie zmuszać się do pisania, ale on odnosi się do swojej wypracowanej metody i nie jestem pewien czy sprawdzi się u innych. (u mnie na przykład nie)
•
Răspunde