Studiowanie kreatywnego pisania jest dziwne.
Jednego dnia wkuwasz całą mitologię grecko-rzymską, innego reguły ortograficzne i interpunkcyjne, jeszcze innego oglądasz "Krzyk" na zajęciach, a następnego przygotowujesz się, by wygłosić mowę o tym dlaczego kara 15 lat więzienia za gwałt to za mało. W międzyczasie piszesz krótkie opowiadania i wiersze na zajęciach, by później wrócić do mieszkania i pisać kilkustronicowy elaborat na zaliczenie z przedmiotu. W dodatku twoim sposobem na ćwiczenie omawianych zagadnień są fanfiki na wattpadzie.
Gdybyście chcieli coś wiedzieć o studiowaniu kreatywnego pisania to zapraszam w komentarze, chętnie odpowiem :)