Nie wiem, o czym będziesz pisać, więc nie ręczę, że sama będę czytać, bo po prostu Twoja książka może nie wpasować się w moje gusta. To już tak jest, niektórym podobają się thrillery, inni wolą romanse, jeszcze inni fikcję historyczną etc. Ale jeśli spróbujesz, masz już 76% na to, że znajdziesz widownię. Prędzej lub później, ale ktoś to zobaczy. Może widownia nie będzie zadowolona, kto wie, ale to się zobaczy. Poza tym jeśli dostaniesz nieprzychylną opinię, to nie znaczy, że jesteś grafomanką, tylko że może należy coś poprawić (np. zapisywanie dialogów lub stylistykę) lub (w sytuacji, gdy ktoś w swojej opinii nie zawarł żadnej rady, ani nawet nie wytknął konkretnego błędu) po prostu musi się wyszumieć i postanowił to zrobić na Tobie. Ale pamiętaj, nikt nie może zabronić Ci pisać. Niektórzy twórcy zostali dostrzeżeni dopiero po śmierci. Mam nadzieję, że Ty zaznasz sławy za życia i najlepiej jakoś niedługo, ale niektóre rzeczy wymagają czasu. A przede wszystkim: nie bój się spróbować. Twoja decyzja na krycie swoich prac powoduje, że ten świat jest uboższy o Twój oryginalny, własny pomysł! A świat powinien być jak najbogatszy w piękno :)