szatanicaaa

Hejka, to znowu ja. Tak, jak obiecałam — wróciłam. Skończyłam szkołę, napisałam maturkę i trochę odpoczęłam, więc stwierdziłam, że teraz jest odpowiedni moment, by rozgościć się na wtt na dłużej.
          	
          	W styczniu przywróciłam publikację książki z wszystkimi błędami i wspomniałam, że za kilka miesięcy wrócę, by ją poprawiać. I takim oto sposobem, zjawiam się z poprawioną już książką (choć mogą miejscami pojawić się błędy). Przez ostatnie dwa tygodnie siedziałam nad tą historią, by poprawić ją na tyle, żeby przypadła mi ona na nowo do gustu. Nie ukrywam, że od pierwotnych wersji rozdziałów, trochę zmieniła się moja koncepcja na nie, więc dużo rzeczy pozmieniałam. 
          	
          	Wątek jest niezmiennie taki sam, ale pousuwałam niektóre dialogi, dodałam nowe sytuacje, których wcześniej nie było oraz poprawiłam sposoby wypowiadania się niektórych bohaterów. Zmienione są także niektóre kluczowe momenty, jak na przykład końcówka epilogu. Nie chcę spojlerować, dlatego krótko napiszę, że musiałam dodać do epilogowej wypowiedzi Chase’a kwestie, która miała się pojawić dopiero w drugiej części książki, ale teraz bardziej pasowało mi to do Every Touch Hurts.
          	
          	Jakoś dwa dni temu cofnęłam publikacje, tylko po to by wprowadzić te zmiany, ale zaraz już wszystko przywrócę.
          	
          	Jestem podjarana tą historią, tak samo jak za pierwszym razem, gdy ją pisałam, dlatego od razu zabieram się za pisanie części drugiej, a rozdziały będę wrzucać w miarę szybko i regularnie.
          	
          	Nie jestem pewna, co do tego czy starym czytelnikom będzie się chciało po raz kolejny przeczytać tą historię, ale jest ona zmieniona na tyle, że to przeczytanie niestety byłoby konieczne. Bez tego będzie ciężko zrozumieć w przyszłości drugą część, która nie będzie się łączyć z wcześniejszą wersją Every Touch Hurts, tylko z tą już poprawioną.
          	
          	Cieszę się, że tu jestem i choćbym miała publikować rozdziały tylko dla kilku osób, to zrobię to z największą przyjemnością.
          	
          	<333

szatanicaaa

Hejka, to znowu ja. Tak, jak obiecałam — wróciłam. Skończyłam szkołę, napisałam maturkę i trochę odpoczęłam, więc stwierdziłam, że teraz jest odpowiedni moment, by rozgościć się na wtt na dłużej.
          
          W styczniu przywróciłam publikację książki z wszystkimi błędami i wspomniałam, że za kilka miesięcy wrócę, by ją poprawiać. I takim oto sposobem, zjawiam się z poprawioną już książką (choć mogą miejscami pojawić się błędy). Przez ostatnie dwa tygodnie siedziałam nad tą historią, by poprawić ją na tyle, żeby przypadła mi ona na nowo do gustu. Nie ukrywam, że od pierwotnych wersji rozdziałów, trochę zmieniła się moja koncepcja na nie, więc dużo rzeczy pozmieniałam. 
          
          Wątek jest niezmiennie taki sam, ale pousuwałam niektóre dialogi, dodałam nowe sytuacje, których wcześniej nie było oraz poprawiłam sposoby wypowiadania się niektórych bohaterów. Zmienione są także niektóre kluczowe momenty, jak na przykład końcówka epilogu. Nie chcę spojlerować, dlatego krótko napiszę, że musiałam dodać do epilogowej wypowiedzi Chase’a kwestie, która miała się pojawić dopiero w drugiej części książki, ale teraz bardziej pasowało mi to do Every Touch Hurts.
          
          Jakoś dwa dni temu cofnęłam publikacje, tylko po to by wprowadzić te zmiany, ale zaraz już wszystko przywrócę.
          
          Jestem podjarana tą historią, tak samo jak za pierwszym razem, gdy ją pisałam, dlatego od razu zabieram się za pisanie części drugiej, a rozdziały będę wrzucać w miarę szybko i regularnie.
          
          Nie jestem pewna, co do tego czy starym czytelnikom będzie się chciało po raz kolejny przeczytać tą historię, ale jest ona zmieniona na tyle, że to przeczytanie niestety byłoby konieczne. Bez tego będzie ciężko zrozumieć w przyszłości drugą część, która nie będzie się łączyć z wcześniejszą wersją Every Touch Hurts, tylko z tą już poprawioną.
          
          Cieszę się, że tu jestem i choćbym miała publikować rozdziały tylko dla kilku osób, to zrobię to z największą przyjemnością.
          
          <333

szatanicaaa

Hejka, bardzo długo mnie tu nie było i zdążyłam się stęsknić. Pewnie mało kto albo nawet nikt mnie tu nie pamięta, a tym bardziej historii którą pisałam. Jeśli jednak jest tu ktoś z czasów, gdy pisałam ,,Every Touch Hurts" to bardzo mi miło. Minęły już prawie 3 lata odkąd zdecydowałam się cofnąć publikacje ze względu na swój stan psychiczny. Miałam wrócić i wróciłam. Wczorajszą noc poświęciłam na to żeby przypomnieć sobie historię Madeline i Chase'a i pomimo wielu momentów zażenowania to fajnie było wrócić do tej historii, którą pisałam w 2021 roku mając zaledwie 15 lat. Teraz mam prawie 19 i wracam. Jeśli w ogóle ktoś to czyta, to od razu informuję, że ta książka wymaga dużej ilości poprawek. Jest pełno błędów, które sama zauważyłam czytając to wczoraj, ale chyba można wybaczyć to 15/16 letniej mnie. Obiecuje, że kiedyś jeszcze to poprawie. Póki co zdecydowałam, że przywrócę publikację razem z wszystkimi niedociągnięciami i błędami, a może komuś spodoba się ta historia na nowo. Za kilka miesięcy czeka mnie matura, więc na tą chwilę nie wezmę się za poprawkę książki i dokończenie historii, ale myślę że po maturze poświęcę na to czas. Dla tych co nie wiedzą historia ta ma mieć trzy części. Pierwsza z nich jest skończona, ale tak jak mówiłam potrzebuje ona poprawek w sytuacjach, gramatyce i języku, druga część ma tylko kilka rozdziałów, dlatego zastanowię się czy jej publikację także przywrócę. Jest nad tym pełno pracy by poprawić pierwszą część, dokończyć drugą i napisać całą trzecią, ale nadal mam gdzieś notatki z moimi pomysłami na tą historię. Nic mi nie pozostało niż życzyć osobą czytającym miłego czytania i za kilka miesięcy mam nadzieję że wrócę do was ze zmianami. 
          
          Ps. Jestem świadoma, że historia ta jest zauważalnie napisana przez nastolatkę i może niektórych z was żenować, tak jak mnie wczoraj, ale fajnie że chociaż w taki sposób jakaś cząstka moich wspomnień zostanie na wattpadzie.
          
          (Rozdziały powinny wrócić do publikacji za jakiś czas)
          
          Love u <3

Frenzel_Stefanie

Coś kojarzyłam ten nick. Witamy wśród żywych kont 
الرد

juliknv

Miło jest znowu wrócić do tej historii ❤️
الرد

szatanicaaa

Pt.2
          
          Przepraszam jeśli, ktoś czuje się zawiedziony, ale ten kto kiedykolwiek znalazł się w najgorszym dołku i nie miał na nic siły powinien zrozumieć dlaczego sytuacja potoczyla się tak, a nie inaczej. 
          
          I spokojnie, książka wróci, ale dopiero wtedy, kiedy będzie odpowiedni czas. Aż tak źle ze mną jeszcze nie jest, żeby to co stworzyłam się zmarnowało. Chce doprowadzić to do końca. Może nawet kiedyś, jeśli książka będzie odpowiednia wydam ją. Kto wie? haha Ale to chyba tylko moje ciche marzenia. Niektóre książki jednak powinny pozostać na wattpadzie i równie dobrze moja też będzie sie tylko na to nadawać.
          
          Trzymajcie się wszyscy, bo każdy z was jest wyjątkowy i nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. Spełniajcie się i przede wszystkim żyjcie tak jakby jutra miało nie być. Jeśli czujecie się ze sobą źle, przez co wasze myśli schodzą na najgorsze tory to za wszelką cenę nie poddawajcie się, bo ja robiłam to cały czas i to mnie zgubiło. W końcu nadejdzie czas, że odbijecie się od dna i będziecie z siebie dumni tak jak ja jestem dumna z was. 
          
          Ps. Chase i Madeline przecież potrzebują ludzi, którzy ich pokochają haha
          
          KOCHAM WAS!

Frenzel_Stefanie

Rok później nadal mam nadzieje na dobre zakończenie dla ksiazki (którą pokochałam) i dla ciebie 
الرد

szatanicaaa

Pt.1
          
          Czuje, że należą się wam wyjaśnienia. Usunęłam książkę, bo mimo, że wszystko było okej to powrócił do mnie ciężki okres i zaczęłam sobie wmawiać, że to co robię nie jest wystarczające i po prostu mnie przerosło. Po dłuższych przemyśleniach uświadomiłam sobie, że po coś w końcu się pojawiłam na tym świecie, a siedząc zamknięta w czterech ścianach niczego nie osiągnę. Aktualnie zajęłam się poprawianiem pierwszej części. Wątek wciąż będzie taki sam, ale wiem, że na pewno zmienię niektóre informacje, wypowiedzi i cały prolog. Robię to dlatego, że potrzebuję przypomnieć sobie jaką cholerną przyjemność sprawiało mi kiedyś pisanie tych rozdziałów, bo ostatnio nawet jeśli myślałam, że to ten moment żeby wrócić widziałam, że pisanie mnie męczy. W ramach własnej terapii chcę wyrzucić bardziej swoje emocje, które we mnie siedzą w bohaterów i chce przeżyć z nimi na nowo całą historię.