DZIĘKUJĘ ❤️
Ten wpis chciałabym zacząć od ogromnych podziękowań dla Was za ponad tysiąc wyświetleń Kruczego.
Kiedy w styczniu opublikowałam prolog, naprawdę nie przypuszczałam, że tak wiele osób zajrzy do historii, która dopiero się rozpoczęła, a już pozostawiła więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy zaczęłam ją pisać, obserwowało mnie zaledwie sześć osób, dlatego liczba nowych czytelników, którzy do mnie trafili, jest dla mnie czymś naprawdę wspaniałym.
Najbardziej chciałabym podziękować moim stałym czytelnikom. Dziękuję, że jesteście ze mną od początku, wspieracie mnie swoją obecnością, zostawiacie gwiazdki i komentarze. Widzę wszystkie Wasze reakcje i bardzo je doceniam, bo to właśnie one są dla mnie największą motywacją do dalszego pisania tej zawiłej historii.
Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej i że wspólnie sprawimy, iż Kruczy będzie rósł w siłę. Nieśmiało liczę, że z każdym kolejnym rozdziałem będzie po trochu skradał Wasze serca, tak jak skradł moje. Chyba nie ma tygodnia, w którym bym o nim nie myślała, nawet jeśli samo pisanie czasami idzie wolniej, niż bym chciała.
Jeszcze raz dziękuję! ❤️
Wiecie już, że uwielbiam szczegóły. Jestem więc bardzo ciekawa, czy udaje Wam się je wyłapać gdzieś pomiędzy morzem słów. Być może niektóre z nich nabiorą znaczenia dopiero dużo później.
Dwa dni temu opublikowałam krótki wierszyk. Jeśli ktoś z Was pomyślał, że zamarzyła mi się kariera poetki… cóż. Jesteście w ogromnym błędzie.
Jedenasty rozdział pojawi się na dniach, a ja zdradzę tylko jedno.
To nie poezja.
To zapowiedź.