ZhuQue
Pamięta ktoś jeszcze moje wypociny?
Napisałam kolejne ale pod innym ff.
Hyunjin coś pierdolił "Dobry maluszek, zrób tatusiowi dobrze" a więc odpowiedziałam na to w imieniu Felixa. Zaraz wam to wkleję
ZhuQue
@ MyszkaMiku W następnym (o ile takie nastąpi) będziesz brał udział w przygodach moich bohaterów (nie chcesz wiedzieć co ci się stanie)
•
Reply
ZhuQue
@ ZhuQue Felix & Dżangkuk momentalnie zawrócili. Dżangkuk okazał sie transformersem i zmienił swoją płeć na niebinarnego smoka. Polecieli do Kazachstanu ratować swojego ukochanego. Mieli rakiety w dupie więc dolecieli szybciej niż bomby jądrowe. Rzucili się w swoje ramiona, płacząc z szczęścia jednak bomby dalej leciały i to 2. Krzysiu wezwał pomoc. Mistrza w połykaniu wielkich obiektów, z wysoką tolerancją na gorąc a najważniejsze! Mistrza w dymaniu smoków. Pewnie wie domyślacie kto to. OTO ON, OSIOŁ Z SHREKA! Z racji takiej, że gustuje w smokach chciał spędzić upojną noc z smokiem dżangkukiem za pomoc w pozbyciu się bomby.
Osioł połknął obie bomby naraz, wcześniej pracował jako prostytutka ale sprzedał na czarnym rynku arabskiego szejka przez co się wzbogacił i przestał tam pracować za pół złamanego grosza.
Nasz miłosny trójkąt uściskał się w akcie miłości i niechcąc dzielić się ich kochanym dżangkukiem poszli jebać się razem z nim.
Wyszło im z tego dziecko. Krzysiu zaszedł w ciążę, ale kto jest ojcem? FELIX. Po 4 dniach urodził im się piękny żydowski jack russel terrier, wabi się Soyeon. Zaczęli również zapoznawać Soyeon z spuścizną osła, jego smoczymi dziećmi.
PART 2
•
Reply