-Kasjusz, tylko nie szalej na tej konferencji-przewróciłam oczami
-Kochanie, przecież znasz mnie. Będę walczył z najbardziej wkurwiającą osobą na tej ziemi.-objął mnie w talii
-Jak wy słodko razem wyglądacie- powiedział Boxdel
-Mówisz to za każdym razem jak się widzimy- zaśmiałam się
-No bo to prawda!-uniósł ręce do góry- Dobra musimy wychodzić-westchnął
-Bądź grzeczny kochanie-pocałowałam go, na co lekko się uśmiechnął.
Poszłam na widownię gdzie siedziało kilka osób, które będą walczyć na gali. Usiadłam obok Amadeusza i przywitałam się z nim buziakiem w policzek.
-Dawno się nie widzieliśmy.-uśmiechnął się lekko
-No trochę, trochę. Przytrenowałeś-stwierdziłam
-Wyładniałaś-odpowiedział
-Trochę zmieniłam styl i to jest raczej tego zasługa panie Amadeusz "no love"-zakpiłam
-Baaardzo śmieszne-uniósł oczy do góry.
-------------------------------
-Panowie.-zaczął Pan Pawłowski- Co zaostrzyło wasz konflikt? Nie lubiliście się od zawsze, ale teraz mało brakuje żebyście rzucili się na siebie.
-Ten dzieciak nie potrafi się zachować i...-zaczął Najman
-Dobra El Tost zamknij ryj, bo to ty podrywałeś moją dziewczynę na instagramie. Widziałem wszystkie wiadomości jakie do niej pisałeś-warknął Kasjusz.
-Mhm zaczyna się...-mruknęłam do Amadiego
-Stary don kasjo wrócił-prychnął- Już myślałem, że się nie odpali
-Ale co to ma do rzeczy?-zapytał Najman
-No co za kretyn. Właśnie to zaostrzyło nasz konflikt, pisałeś do niej, że jest prześliczna, co oczywiście jest prawdą, ale pytanie się jej o wyjście na randkę? Człowieku masz żonę-zaczął się śmiać Kasjusz
-Tak było? Pokaż-rzucił Ferrari, a ja podałam mu telefon z wyświetlonymi wiadomościami Marcina Najmana.- O kierwa- zaśmiał się
-Powinienem jej napisać, że współczuję życia z takim przygłupem.-prychnął El Tost-A to prawda, że ją kilka razy uderzyłeś?
Zrobiła się cisza. Zszokowana patrzyłam na rozwój sytuacji. Kasjusz zacisnął pięści i podniósł mikrofon.
-Kasjusz nie rób nic głupiego-szepnął Wojtek
-Posłuchaj mnie ty kurwo jebana, nigdy w życiu nie uderzyłbym Sandry. Jest najważniejszą osobą w moim życiu i nie zraniłbym jej nigdy. Nie wiem skąd to kurwa wziąłeś, ale jesteś jebanym debilem.- warknął Kasjusz wkurzony
-Skoro tak się wkurzasz to może to prawda? Odkryłem cię? Bijesz swoją dziewczynę? Zobaczcie tylko jak ona wygląda- wychudzona i ledwo żywa.
Kasjusz rzucił się na Najmana, ale ochrona natychmiast go powstrzymała. Ze łzami w oczach wyszłam z sali wyjściem ewakuacyjnym. Kątem oka widziałam, że Kasjusz chce pobiec za mną, ale Michał go powstrzymał.
Usiadłam na ławce i wyjęłam paczkę szlugów. Zapaliłam jednego i od razu się zaciągnęłam.
-Nie powinnaś palić-usłyszałam znajomy głos za plecami
-Jebany nałóg mnie wykończy, ale nie dbam o to.-odwróciłam się do Zusje.
-To prawda? To co mówił Najman.-spytała
-Nie... To wszystko kłamstwa... Po prostu wiem, że Kasjusz jest wybuchowy, ale nigdy nie widziałam go tak wkurwionego. Trochę mnie to złamało...
-Nie powinnam ci mówić co masz robić i wiem, że na Ciebie nie wpłynę, ale moim zdaniem powinnaś iść tam i wszystko wyjaśnić-przytuliła mnie lekko
-Wiem, ale nie mam pojęcia jak się do tego zabrać...-westchnęłam, dopalonego papierosa zdeptałam i wyrzuciłam do kosza. Wróciłyśmy z Zusje na salę, a wzrok wszystkich zwrócił się ku nam.
Podeszłam do Wojtka i Michała i wzięłam mikrofon.
-Chciałabym teraz wszystko wyjaśnić. Kasjusz jest bardzo wybuchowy i nie da się temu zaprzeczyć, ale nigdy nie podniósł na mnie ręki. Poobijana jestem przez treningi, a nie przez niego. Kasjusz jest po prostu sobą i takiego go kocham. Co do mojego wychudzenia... Jestem chora na hashimoto i aktualnie jestem w stanie nadczynności tarczycy... Choroba i treningi spowodowały gwałtowny spadek mojej wagi. Dziękuję bardzo za uwagę, widzimy się na gali.-uśmiechnęłam się smutno
Chciałam zejść ze sceny, ale Kasjusz podszedł do mnie i złapał za policzek.
-Wszystko w porządku, skarbie?-spytał zmartwiony
-Tak-uśmiechnęłam się do niego- Porozmawiamy później...
CZYTASZ
FAME MMA || INSTAGRAM
Teen FictionW sumie nie wiem co tu wpisać. Po prostu akcja dzieje się od FAME MMA 3.
