Siedziałam sobie z wujkiem i puściłam Arletę Witt. Tak się złożyło, że był fragment, gdzie puściła kawałek jej piosenki. W tym czasie mój wujek zagląda mi przez ramię i pyta:
- A to nie ta Ruchana śpiewa?
Osobiście nie wytrzymałam.
Źródło: Moje życie
CZYTASZ
Beka z Internetów 2
RandomWitajcie w kolejnej odsłonie, jakże popularnej książki "Beka z Internetów"! Znajdziecie tu mnóstwo śmiesznych, zabawnych, a także kompromitujących historyjek, które wywołają uśmiech na twarzy lub może zaczniesz doceniać to co masz! Nie, no, a tak be...
