Cindy: T/I, dziś przywiozłaś lunch z domu?
T/I: Yup! Ciągle trudno mi stanąć w kantynie i kupować moje jedzenie.
Erika: mówisz o tej starszej pani? Myślę, że zupełnie zapomniała, jak wyglądasz ... Ach! Mówiąc o tym ... Dobrze że był tam ten facet , który cię uratował, na stołówce. Mieliśmy szczęście, że tam był, hahah.
T/I: To nie jest śmieszne, nawet wątpiliście we mnie .....
"'fałszywi przyjaciele'... Nie, nie Jimin wyjdź z mojej głowy!"
Cindy: znasz tego gościa? Wydaje mi się że tak.
T/I: Ach .... Uczyliśmy się w tym samym gimnazjum, ale szybko się przeprowadził.
Cindy: oh, rozumiem....
"czemu im nie powiedziałam że on bym moją pierwszą miłością?" " Po prostu udają, że są moimi przyjaciółmi ... "Aaaah Jimin idź się zgubić ! Wynocha z mojej głowy!!"
Chłopak 1: Oh, Lianaaaa, gdzie idziesz dzisiaj jeść swój lunch?
Erika I Cindy odwróciły się, żeby podsłuchać o czym gadają.
Liana: idę na dwór, z moimi przyjaciółmi z innych klas.
Chłopak 1: nie jest za zimno na dworze?
Liana: będę w porządku, będzie zabawnie, bo przygotujemy piknik.
Usta Cindy i Eriki opadły na podłogę.
Chłopak 1: Liana jesteś naprawdę urocza.
Erika: ugh ta Liana..... ona nigdy nie będzie z nami się spotykać. Ona na prawdę mnie wkurza.
Cindy Skinęła głową. Nagle nauczyciel do ciebie podszedł.
Nauczyciel: T/I, ponieważ jesteś studentem odpowiedzialnym za obowiązki w klasie, musisz przyjść do mojego biura i zebrać zeszyty w moim biurze. Przynieś je do klasy później.
T/I: oh okej, już idę.
Erika: powodzenia z tym T/I, dbaj o siebie.
Cindy: do zobaczenia!
"nie idziecie ze mną..?" "Ahh..... jestem w porządku, jestem w porządku. Jak długo nie jestem sama. Jestem okej ze wszystkim" Trzeba było przejść przez podwórko szkoły do biura nauczycielskiego. Wyszłaś na zewnątrz. "o boże jest tak wietrznie!"
Nagle jakaś tkanina poleciała na twoją twarz.
Liana: ah! Tak bardzo cię przepraszam!!
Szybko pobiegła do ciebie.
T/I: jest ok. Czemu nie zjesz w środku, kiedy pogoda jest taka?
Liana: ale kiedy słońce wzejdzie to jest fajnie!
T/I: nie ma mowy! Jest mróz!
Liana: hehehe... och,, chcę ci coś powiedzieć. Byłam taka szczęśliwa, kiedy rozmawiałaś ze mną, chciałam ci coś dać.
Podała ci małego misia, którego umieszczono na telefonie jako dekorację.
T/I: d-dziekuje
"Wow, jej palce są mroźne..... , czy nie wspomniała, że idzie jeść z przyjaciółmi?"
Liana: dobrze wiem, że zgrywam słodką przed chłopakami, ale dlatego, że się denerwuje przez nich. Ale oczywiście, kiedy ktoś komplementuje, czuje się dobrze.
Liana: Widzę innych ludzi, którzy chcą wyglądać dobrze przed innymi, więc co to jest dla mnie innego? wiem, że niektórzy ludzie są zirytowani że się tak zachowuje, ale chcę być osobą, którą najbardziej kocham.
