5 Rozdział

69 4 0
                                        

Operacja przebiegała zgodnie z planem lekarzy, ale też moim, za każdym razem gdy słyszałem dźwięk otwierajacych się drzwi, natychmiast wstawałem i juz miałem pytać co u mojej małej siostrzyczki. Lecz nigdy ten dźwięk nie dochodził od tej sali gdzie leży Juli , moze to dla tego ze operacja zaczęła sie 10 Minut temu.
  Znam ten szpital doskonale, więc postanowiłem wybrać sie na mały spacer po nim , aby załagodzić stres jaki mi towarzyszył, nie byłem skąpy do alkoholu, więc raczej piłem tylko okazyjnie, tak też sam spacer mi wystarczy . Na dworze wiał chłodny wiatr, a otworzone okna w szpitalu robiły przewiew, kartki lekarzy i pielęgniarek latały po całym szpitalu jak szalone.
 
   -Hej Chris to ty? - usłyszałem głos za mną, więc natychmiast sie odwróciłem . Mimo iż głos wydawał mi sie znany, nie znałem tej osoby ani trochę .

-Hej, um znamy się? - Zapytałem , dziewczyne o blond włosach, i lekko piwnych oczkach. Po chwili patrzenia na nią , przypominała mi ona kogoś, ale kogo?

-Jestem Jester, chodzę tu na praktyki. Nie znamy się osobiście , ale bardzo dobrze ja znam ciebie, słuchałam twojej muzyki.

-Aa, to super , cieszę sie. Jak długo tu praktykujesz?

-18 grudnia będzie Rok

-mega!

-A ty co robisz w szpitalu?

-Czekam na moją siostrę właśnie ma operacje..

///Kilka godzin Później ///

Rozmowa z Jester  była długa i nie miała końca, więc czy opłaca mi sie to pisać ?
Niespełna 3 godziny temu Juliet weszła do sali operacyjnej , a ja nadal nic nie wiem , nic nie mogę sie wypytać, a moi rodzice o dziwo nawet chyba nie przejęci - zajęci są swoją pracą .
   Ale tak u nich zawsze na pierwszym miejscu były pieniądze.
Zbliżała sie godzina 18:00 a ja wciąż czekałem , byłem po drugim energetyku aby nie paść tam ze zmęczenia i stresu, chyba wszyscy wysłuchali mojego stękania tam bo za parę minut usłyszałem ten jeden jedyny dzwięk drzwi  z sali operacyjnej Juli.

-I co z nia Doktorze? - podbieglem do niego natychmiast, a on z ulgą odetchnął i powiedział ze wszystko porządku .
  Wtedy do sali weszli moi rodzice, i co najlepsze Nick i Dan którzy mimo ze nie byli przejęci sytuacja, przyszli tu.
Zmęczony całym dniem , wkońcu zostałem wysłany do domu , pożegnałem sie z Juli, która jeszcze była w śpiączce i ruszyłem w stronę samochodu.

   Droga mijała mi dobrze, lecz w myślach nadal byłem z Jester. Nie wiem co w niej takiego super, ale...
Chyba sie zauroczyłem.. Żeby rozwiać wszelkie myśli , włożyłem jakaś płytę do radia i wczułem sie w muzykę .
 
(SMS)
Od Joel 😎
Brooo! Nie uwierzysz ! Ta laska z poprzedniej imprezy , taa cała Jester czy jak jej tam xD Mieszka na twojej ulicy 😂 Stary zachowaj ostrożność jeszcze cie pozwie.. 😂

I w tym momencie doznałem olśnienia, kojarzyłem głos Jester bo tydzień temu razem z nią, jej koleżankami i z moimi przyjaciółmi bawiliśmy sie na imprezie w pobliskim barze zaraz za Teatrem.
  Niby nic dziwnego ale problem jest w tym ze ona była lekko pijana (co nie zmienia faktu ze ..my też) I trochę z chłopakami przesadzilismy, i to tak na ostro..
Teraz juz nie wiem co o tym myśleć, ten dzień był strasznie uciążliwy, więc jedyne o czym marzyłem teraz to Łóżko...

 

Sorry... ~ Christopher VelezOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz