• 3 •

1.4K 53 5
                                        

Pov. Lexy
Obudziłam się, ponieważ było mi bardzo gorąco. Jakbym spała na kaloryferze ,serio. Powoli obróciłem głowę, i już wiedziałam co było przyczyną tak wysokiej temperatury, Marcin.  Spaliśmy przytuleni do siebie, tak że Marcin obejmował mnie ręka.

Chciałam się wyplątać z jego uścisku, ale po kilku próbach wiedziałam, że to nie ma sensu. Spojrzałam jeszcze tylko na zegar, który znajdował się na szafce nocnej. Pokazywał, że dochodzi godzina  dziewiąta, wiec uznałam ze pójdę dalej spać. Jeszcze tylko bardziej wtuliła się w Dubiela, bo już nie było mi tak gorąco i po chwili usnęłam.

Pov. Marcin
Obudziłem się i zobaczyłem Lexy, która dalej śpi. W sumie nawet gdyby chciała wstać uniemożliwiała jej to moja ręka, którą obejmowałem dziewczynę.

Spojrzałem na zegarek stojący na szafce nocnej wskazywał wpół do dwunastej, więc niestety musiałem już wstać.

Powoli zabrałem rękę, którą obejmowałem Lexy, wstałem z łóżka i poszedłem się ubrać.
Wszedłem jeszcze do łazienki, aby umyć zęby i ogólnie ogarnąć po całej nocy.

Wychodząc z pokoju spojrzałem na Chaplin, która spokojnie spała i zamknąłem drzwi. Nie budziłem jej, bo dziś też miała dzień wolny.

Poszedłem do kuchni, żeby zjeść śniadanie spotkałem tam Kacpra i Stuarta.
Siema – powiedziałem.
Eluwina – odpowiedział Kacper.
Stuart tylko kiwnął mi głowa na powitanie, bo coś jadł.

– Wiesz czy Lexy juz wstała? – spytał Stuu, kiedy skończył jeść.
– Jeszcze śpi – powiedziałem
– No spoko stary. – odpowiedział.
– Pamiętacie że dzisiaj nagrywamy film? – zwrócił się do mnie i do Kacpra.

– Ten test słodyczy ? – Spytał Błoński.
– Tak, bądźcie o 16 na dole.– odpowiedział.
– Okej – odpowiedzieliśmy z Kacprem.

Postanowiłem, ze zrobię śniadanie. W sumie miałem ochotę naleśniki, wiec je zrobię.
– Chcesz naleśniki? – spytałem Kacpra.
– Nie, dzięki jadłem już i w ogóle będę się zbierał, bo muszę załatwić sprawy na mieście. Eluwina ! – odpowiedział.
– Dobra, siema.

Pożegnałem się z nim i wróciłem do robienia posiłku.
Pov. Lexy
Obudziłam się o dwunastej z minutami.
Nie było obok mnie Marcina.
Nie dziwię się, on w przeciwieństwie do mnie, nie miał dzisiaj wolnego dnia.

Uznałam, że już pójdę się ubrać i w ogóle ogarnąć po nocy. Wstałam z łóżka, poprawiłam je bo było strasznie rozwalone i poszłam do swojego pokoju.

Ubrałam się w czarne dresy i jakąś bluzkę z krótkim rękawem. Poszłam do łazienki się ogarnąć i po chwili gotowa zeszłam na dół.

Pachniało naleśnikami, poszłam do kuchni zobaczyć kto je robi, był to Marcin.

– Hi Marcin, gdzie są wszyscy ? – spytałam bo w kuchni byliśmy tylko my a innych nie było w ich pokojach.
– Cześć. Stuu gdzieś polazł, a Kacper załatwia jakieś sprawy na mieście.
– Oh, okeyyy. – odpowiedziałam.
– Chcesz naleśniki? – spytał mnie.
–  Jasne, pomóc ci z czymś? – spytałam.
– Nie, możesz sobie usiąść.
Tak jak powiedział usiadłam i patrzyłam jak robił naleśniki. Po chwili pojawił się przede mną talerz tych słodkich pyszności.

– Thanks Marcin, smacznego. – uśmiechnęłam się do niego.
– Nawzajem – odpowiedział, odwzajemniając uśmiech i zaczęliśmy jeść.

Gdy już zjedliśmy Marcin spytał czy chce z nim wyprowadzić Henia na spacer, zgodziłam się.

Na dworzu było ciepło dlatego nie zakładaliśmy bluz.
– Marcin – zwróciłam się do chłopaka.
– No co tam?
– Mogę teraz trzymać Henia ( na smyczy)?
– Tak, jasne.
Chłopak podał mi smycz. Łaziliśmy z pieskiem jakaś godzinkę, kiedy postanowiliśmy wrócić. W drodze powrotnej również ja prowadziłam Henia, ten piesek jest kochany.

O szesnastej Marcin z chłopakami miał nagrywać film na dole, więc skoro dochodziła czternasta uznaliśmy, że do tego czasu obejrzymy jakiś film. Marcin ogarnął laptopa i film, a ja jedzenie. Dubiel wybierał, co będziemy oglądać, mam nadzieje ze to będzie coś fajnego.

•••
Zanim się obejrzeliśmy było za pięć szesnasta, także Marcin poszedł na dół.
Nie wiedziałam co ze sobą zrobić, uznałam, że obejrzę jakiś film na Netflixie.
Tak zleciał mi czas do osiemnastej, bo o tej godzinie do mojego pokoju wrócił Marcin.

– Jak wam poszły nagrywki? – spytałam.
– Było dobrze. Co oglądasz?
– Jakiś film, chcesz ze mną ?
– Jasne, tylko przebiorę się w jakieś dresy.

Kiedy wyszedł ja poszłam do łazienki przebrać się w piżamę. Wróciłam do pokoju, w którym czekał na mnie chłopak, położyłam się obok niego i tak minął nam cały wieczór.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••
Przepraszam, że długo nie było rozdziału. Teraz będą pojawiać się częściej, mam nadzieje ze ten wam się podoba.
Do następnego! Baii

Love you MarcinOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz