Szczerze? Wiem, że był wyciek, ale mimo wszystko nie dawanie „Avatara Aanga” do kina to głupota, ludzie i tak by poszli. Może brzmieć to dziwnie, ale cieszyłam się na to jak cholera. Żadnego uniwersum nie kocham tak, jak tego, więc to, że nie będę miała okazji pójść na to do kina — gdzie chodzę piekielnie rzadko, boli jak cholera. Ale i tak odmawiam szukania czegokolwiek o tym filmie. Jak miałam przetrzymać do października to przetrzymam. Przydałoby się wreszcie wrócić do tego uniwersum, nie powiem.