Charlie_Pines
„[…] Dla Boga! Twarz wydała mi się znajomą, ale strój całkiem waćpana odmienił, bom cię dawniej w kolecie rajtarskim widywał. To już i po polsku chodzisz?” ~ Onufry Zagłoba
„Bom tę Rzeczpospolitą, która mnie tułacza pacholęciem jeszcze niemal będącego przygarnęła i dostatnim chlebem opatrzyła, za swoję matkę uznał i innej mieć nie chcę” ~ Hassling-Ketling
—————^
Ketling <3333333333
—————
Ogłoszenie dziś wiele wcześniej, bo rodzice chcą jechać na obiad do miasta i niestety nie mam pojęcia, o której wrócimy
—————
*Hogwart, jeden z wielu korytarzy; Jan Paweł i Jakub Adamczewscy pchają taczki z ogromnymi workami*
Sam Winchester: O, dzień dobry- co robicie?
Jan Paweł Adamczewski: Ach, witaj Samuelu! Mamy plan zabezpieczenia Hogwartu!
Sam Winchester: *spogląda na worki, dostrzega podpis „Sól”* A… przed czym?
Jan Paweł Adamczewski: To waść nie wie? *rozgląda się wokół, po czym mówi przyciszonym głosem* Dziś są Andrzejki.
Jakub Adamczewski: Ojciec postanowił, żeby wysypać sól, wtedy Andrzej nie wejdzie do zamku.
Jan Paweł Adamczewski: Dobrze się przygotowałem! W końcu jak jest sól przy drzwiach, to licho nie wchodzi do domu, a że Andrzej to diabeł…
Sam Winchester: Um… Janie Pawle, z całym szacunkiem, ale w przypadku Andrzeja to nie zadziała. Szkoda soli.
Jan Paweł Adamczewski: Jak to?!
Sam Winchester: Andrzej jest tylko człowiekiem. Nie opętał go też żaden demon…
Jan Paweł Adamczewski: A skąd ta pewność?!
Sam Winchester: Wtedy na dźwięk słowa „Christo” jego oczy zrobiłyby się czarne, a nigdy do tego nie doszło. Ponadto wątpię, że Crowley sprowadził jakieś swoje demony, aby opętywały ludzi w Charlieverse.
Crowley: Dzień dobry, Łosiu.
Sam Winchester: O JEZUS MARIA- WEŹ TAK NIE RÓB!
Crowley: Proszę wybaczyć. I tak, panowie, potwierdzam, nikogo nie sprowadzałem.
Charlie_Pines
Jakub Adamczewski: Widzisz, ojcze?
Jan Paweł Adamczewski: Ale… i naprawdę nie da się nic z tym zrobić?
Sam Winchester: *kręci przecząco głową*
Jan Paweł Adamczewski: Ech… dobra, Jakub, zawracamy. *wykręca taczką*
Jakub Adamczewski: *przewraca oczami, po czym również wykręca*
Sam Winchester: Pomóc wam?
Jan Paweł Adamczewski: Nie, nie, dziękujemy, Samuelu! Poradzimy sobie!
*Adamczewscy odchodzą, Crowley marszczy brwi*
Crowley: Oni zdają sobie sprawę, że Andrzej tu mieszka? Dosłownie siadają przy tym samym stole.
Sam Winchester: Wiesz co, biorąc pod uwagę bogatą wyobraźnię Jana Pawła, zakładam, że wyparł go kompletnie ze świadomości.
—————
Do premiery FNaF2: 6 dni
Do premiery TR:TLoLC2: 12 dni
Do premiery WPDM: 13 dni
—————
Miłego wieczoru i miłej nocki kapelutki ♡
•
Reply