Ostatnio trochę ciszej przypominam o sobie, więc oficjalnie wychylam się z mojej autorskiej nory i zapraszam Was do moich historii.
Jeśli jeszcze nie zaglądaliście do „Boskiego Edwarda Cullena”, to jest dobry moment, żeby nadrobić, bo najbliższe tygodnie zapowiadają się dość intensywnie.
W najbliższy piątek, 15 maja, pojawi się pierwsza część nowego 18 rozdziału, a w poniedziałek, 18 maja, druga część. Tak, znowu nie umiałam się zmieścić w jednym kawałku, ale powiedzmy, że to nie wada, tylko rozmach narracyjny, bo Edward najwyraźniej nie uznaje krótkich kryzysów egzystencjalnych.
Ale uwaga! 22 maja pojawi się rozdział 19 i ten, mimo swojej długości, wyjątkowo nie zostanie podzielony. Będzie więc porządna dawka dramatu, przesady, emocji i wszystkiego tego, po co tu właściwie jesteśmy.
Jeśli jeszcze nie jesteście na bieżąco, to jest dobry moment, żeby nadrobić, a jeśli jesteście, to możecie po prostu przygotować herbatę, kawkę, przekąski i cierpliwość do Edwarda. Przyda się.