Lucky_choose
Hejo :3
Bardzo podoba mi się Twoja książka <3
Postacie są świetnie napisane, mają dużo głębi, a akcja jest dobrze wyważona.
Chciałabym zapytać, jak idzie Ci pisanie dialogów, że są takie naturalne i zabawne. Wyćwiczyłaś to czy po prostu talent?
Ja osobiście mam z tym problem, więc byłoby mi bardzo miło, gdybyś dała mi jakieś rady <3
Lucky_choose
@Fabrykatorka Dziękuję bardzo za tak obszerną wiadomość :D Kiedy masz w planach wrzucić kolejną część Butów? <3
•
Reply
Fabrykatorka
@Lucky_choose Dzięki za dobre słowo - ono zawsze jest największą motywacją❤️ Jeśli chodzi o dialogi to nie wiem, czy pomogę, ale mam nadzieję, że moje praktyki Ci się przydadzą. Przede wszystkim, każdy człowiek mówi inaczej, więc postaciom też dałam “ich słowa”, sposób budowania zdań i ton wypowiedzi, które do nich pasują. Przykładowo: do poważnego adwokata nie pasowałyby przekleństwa czy kolokwializmy, dlatego mówi bardzo poprawnie politycznie. Od zawsze obracał się wśród dorosłych, więc wypowiada się nieadekwatnie do swojego wieku, jak ktoś starszy. Natomiast Emily mówi potocznie, bo wychowała się w zwykłym środowisku, ale że jest oczytana to jej słownictwo jest bogate - to ją wyróżnia, a przy tym sprawia, że potrafi odnaleźć się rozmowie z każdym. Luke z kolei mówi prosto, wręcz podwórkowo, ale gdy jego siostra za bardzo komplikuje to on właśnie tą swoją prostotą trafia w punkt. Dlatego Aleks powiedziałby “zapraszam za mną”, Emily “chodźmy” a Luke “cho” - wynika to pośrednio z nadanych im cech. Czym dokładniej opracuje się postaci, tym naturalniej wychodzą dialogi. Poprawność wyrzuć do kosza - ludzie nie mówią poprawnie. Zdania mówione są krótsze i bardziej domyślne niż pisane. Często czytam dialogi na głos, bo jeśli ciężko jest wypowiedzieć coś za jednym razem to jest za długie. Jeśli słowa się plączą to są zbyt skomplikowane lub źle zestawione. Wole zamieniać epitety na postawy, np. przy “Żegnam - powiedział wyniośle” mam takie “aha, czyli jak?”, bo ciężko wyobrazić sobie wyniosły głos. Kiedy jednak w tym miejscu jest “- Żegnam - zadarł podbródek, patrząc na mnie z góry” uzyskuję ten sam efekt, a przy tym od razu tworzę dany obraz. Nazywam to zasadą merci - zachowanie znaczy więcej niż tysiąc słów. Minimalizm - lubię jak wstawki, które opisują dziejącą się sytuację są maksymalnie krótkie. Zbyt długie akapity miedzy wypowiedziami zaburzają rytm czytania. Jeśli wrzuci się w rozmowę blok tekstu, człowiek zapomni o czym wcześniej mówili. ;)
•
Reply