Hej.
„Smycz” właśnie została opublikowana.
Znajdziecie tam pościg, który nie jest pościgiem.
Krąg, który nie zamyka się od razu.
I decyzję, której nikt nie chciał podjąć — ale ktoś musiał.
To rozdział o czasie.
O tym, że można go pożyczyć.
I że zawsze przychodzą po odsetki.
Jeśli już przeczytacie — zostawcie proszę głos w ankiecie.
To dla mnie ważne, jak chcecie dalej słuchać tej historii.
W całości? W częściach? Szybciej? Rzadziej?
I napiszcie w komentarzu, co byście zmienili.
Co zagrało. Co nie zagrało.
Co było za ostre, a co za ciche.
Serio to czytam.
A jeśli traficie na błędy — wybaczcie.
Nie zdążyłem tego dopieścić tak, jak powinienem.
Wiem. Powinienem.
Poprawię przy scalaniu.
I tak, wiem.
Publikować w urodziny to lekka przesada.
Ale jestem teraz mocno obłożony, a ta historia nie lubi czekać.
Dzięki, że jesteście.
Naprawdę.
Idziemy dalej.