LincolnWilliamss
Ale miałem sen
Pojawiam się zdezorientowany na znanej mi drodze do szkoły, obok śmignęło auto jakby wyrwało mnie z marzeń, choć jest odwrotnie. Rozglądam się i o zgrozo widzę zawieszony na ramieniu plecak; ciskam go na ulicę jak żmiję. Rozglądam się znów i przypominam sobie, że niedaleko powinien być Mc, a że wszystko lepsze od snu o szkole, zmieniam kierunek. Na miejscu zastaję rybiarnię; dziwne, zwykle jak coś mi się nie zgadza w snach to na straszną skalę, ale k. Wchodzę, a tam na rybę czekają miesiącami. Wtedy odkrywam zdolność niewidzialności w bezruchu, więc robię co każdy mogący smakować sny by zrobił i kradnę parę kąsków. Wykrywają mnie, odpala się alarm, i spierdzielam przez szybę, a na zewnątrz noc z azjatyckim festynem. Zaczynam coś dziwnie biec, ale zbywam to, bo mnie gonią. Przeskakuję (łoł, ale ja wysoko skaczę!) nad stoiskami i chowam się w takim z napojami. Mógłbym ich tak zgubić, ale mnie suszy ciut po tych rybach, więc ofc kradnę też picie. Ryk właściciela, już cały tabun ludzi jest za mną, a mi udaje się zrobić to co zwykle w podobnych sytuacjach i zrywam się do lotu; z taką łatwością, że oglądam się, o co kaman, i widzę, że z pleców wystają mi skrzydła. O kurka, jestem Fenrirem! ŁU-HUU!
Gnam, jest znów jasno, widzę drogę do rodzinnej wsi. Nie powinno jej tu być, nie ta szkoła, więc oglądam się za siebie, a potem znów przed siebie i-OŻ KURWA CO TU ROBI WYBRZEŻE?! Nim wyhamowuję, jestem na środku morza. Ale nie jest tak strasznie, widzę jakąś pokrytą pszenicą wysepkę, wyląduję taaAM-OŻ KURWA KOMBAJN! Mijam noże o włos, widzę rolnika, myślę trza wiać, a on:
– Dzień dobry!
No to ja:
– Dzień dobry! można? – i przysiadam mu na ramieniu.
Kocia natura zdążyła całkiem przejąć mi umysł, więc na pytania opowiedziałem tylko butnie, że umknąłem zatłuczeniu za kawałek rybki, on że za trochę pomocy mogę zostać tu, i resztę snu ganiałem w pszenicy za kurczakami.
Zacząłem idąc do szkoły, a skończyłem jako beztroski kot z piekła rodem.
Yep, mózgu, thats me XD
HelenaMalkowska
@LincolnWilliamss No i widziiisz, to wszystko wskazuje na to, że ta praca to Twoje przeznaczenie (napewno, napewno!) przekładasz pracę ponad takie niewdzięczne obowiązki jak nauka- jak każdy szanujący się młody inwestor GSSHHSHS Wróżę Ci w życiu wielkie sukcesy z tą pasją do ciężkiej pracy ^^
•
Reply
LincolnWilliamss
@HelenaMalkowska "spanie jest twoją robotą" -- boże już kocham jak to brzmi XDDDDDDD W jednej z moich szkół (sporo ich miałem xD) w bibliotece, gdzie często spędzałem przerwy, była kanapa, przypomina mi się jak raz poszedłem się zmęczony na niej legnąć, i gdy mnie kolega budził bo dzwonek, powiedziałem tylko "śpię, nie budzić, w razie pożaru wynieść wraz z kanapą" i tam zostałem XDXDXDXDDDDS
•
Reply