Witajcie w ten piękny dzień! Miałam dziś trochę czasu, więc pobawiłam się okładką mojej opowieści i myślę, że wyszło super. Piszę to, żebyście nie byli zaskoczeni, gdy przyjdzie nowy rozdział no i żebyście podzielili się opinią. Poprzednia okładka bardzo mi się podobała, ale brakowało jej tego czegoś, co trochę by mówiło o historii. Teraz myślę jest idealnie i myślę, że to będzie wersja ostateczna.
Inspirację wzięłam z pinteresta, trochę sama podłubałam, a potem podrasowałam w naszym ukochanym chacie GPT. Cokolwiek złego o nim nie mówić, mi bardzo pomaga, bo choć sama od początku do końca chciałabym tworzyć grafiki, niestety to hobby musiałam odłożyć na bok, by skupić się na innych rzeczach, ale w tym roku mam nadzieję do niego wrócić i polepszyć się w nim. Mam nadzieję, że nie będziecie mi mieć tego za złe i że kiedy podszlifuję swoje umiejętności oraz dostanę wystarczająco czasu, będę mogła w końcu jako okładkę wstawić stworzony w stu procentach przez siebie obraz.
To wszystko, czym chciałam się podzielić; trzymajcie się cieplutko i do następnego!