Witam was moje potworki, nastąpiły pewne komplikacje. Mianowicie — wczorajszej nocy, gdy przyznam, delikatnie katowalam się tym pisaniem, chciałam cofnąć publikację dzieła. Niestety, jako niemyślący człowiek i do tego jeszcze zaspany, kompletnie usunęłam całą książkę, a miałam już dla was 27 rozdziałów. Książka miała wyjść pod koniec grudnia, ale przez moją nieumyslność nie mam nawet czego wam dać, nie miałam żadnej kopii zapasowej ani nic w tym stylu, więc zostałam bez niczego. Z góry przepraszam za opóźnienie jakie nastanie, ale muszę napisać wszystko od nowa, dziękuję za cierpliwość.
Do zobaczenia, potworki!