Membezbubu

Cześć wszystkim! 
          	
          	„Na tafli wspomnień” będzie efektem prawdopodobnie kilku miesięcy mojej pracy. To historia, w którą wkładam nie tylko czas, ale przede wszystkim ogrom emocji.
          	
          	Hokej towarzyszy mi właściwie od zawsze. Mój tata jest hokeistą i do dziś pamiętam, jak chodziłam z nim na mecze i obserwowałam jego grę. Dziś los sprawił, że również mój chłopak jest hokeistą. Choć sama nie mam wielkiego doświadczenia na lodzie, to właśnie on stał się dla mnie ogromnym wsparciem podczas pisania. Cierpliwie tłumaczy mi wszystko – od tego, czym jest spalony (tak, nawet takie rzeczy trzeba było wyjaśnić! ), przez zasady gry, aż po forczek, zmianę formacji czy niuanse taktyczne, których kibic często nawet nie zauważa. Za to jestem mu ogromnie wdzięczna. ❤️
          	
          	Pisanie tej książki ma dla mnie jednak znacznie głębszy wymiar niż sam hokej.
          	
          	Przede wszystkim jest to opowieść o miłości. To uczucie od zawsze było dla mnie najważniejsze. Wierzę, że potrafi budować, ale też boleć najmocniej ze wszystkich emocji.
          	
          	Ta historia jest w pewnym sensie moim pamiętnikiem. Dziennikiem bólu, wspomnień i emocji rozłożonych na części pierwsze. Nie wszystko w niej wydarzyło się naprawdę, ale wiele uczuć, które znajdziecie między jej stronami, jest mi bardzo bliskich.
          	
          	Bo kto choć raz nie przeżył złamanego serca?
          	
          	Mam nadzieję, że odnajdziecie w tej historii cząstkę siebie.
          	
          	Dziękuję każdemu, kto będzie mi towarzyszył w tej podróży. 
          	

Membezbubu

Cześć wszystkim! 
          
          „Na tafli wspomnień” będzie efektem prawdopodobnie kilku miesięcy mojej pracy. To historia, w którą wkładam nie tylko czas, ale przede wszystkim ogrom emocji.
          
          Hokej towarzyszy mi właściwie od zawsze. Mój tata jest hokeistą i do dziś pamiętam, jak chodziłam z nim na mecze i obserwowałam jego grę. Dziś los sprawił, że również mój chłopak jest hokeistą. Choć sama nie mam wielkiego doświadczenia na lodzie, to właśnie on stał się dla mnie ogromnym wsparciem podczas pisania. Cierpliwie tłumaczy mi wszystko – od tego, czym jest spalony (tak, nawet takie rzeczy trzeba było wyjaśnić! ), przez zasady gry, aż po forczek, zmianę formacji czy niuanse taktyczne, których kibic często nawet nie zauważa. Za to jestem mu ogromnie wdzięczna. ❤️
          
          Pisanie tej książki ma dla mnie jednak znacznie głębszy wymiar niż sam hokej.
          
          Przede wszystkim jest to opowieść o miłości. To uczucie od zawsze było dla mnie najważniejsze. Wierzę, że potrafi budować, ale też boleć najmocniej ze wszystkich emocji.
          
          Ta historia jest w pewnym sensie moim pamiętnikiem. Dziennikiem bólu, wspomnień i emocji rozłożonych na części pierwsze. Nie wszystko w niej wydarzyło się naprawdę, ale wiele uczuć, które znajdziecie między jej stronami, jest mi bardzo bliskich.
          
          Bo kto choć raz nie przeżył złamanego serca?
          
          Mam nadzieję, że odnajdziecie w tej historii cząstkę siebie.
          
          Dziękuję każdemu, kto będzie mi towarzyszył w tej podróży.