Dobre wieści, rozdział 6 DLITYH pojawi się już w tym tygodniu (lub jeszcze w ten weekend, choć stawiałabym na środę). Tak jak mówiłam depresyjny nastrój musi mi się udzielić, by pisać i tak oto w ogromnym smutku napisałam kolejne 2000 słów, dobijając do około 6k.
Faktem jest, że nie będzie to jeden z weselszych rozdziałów, ale myślę, że jeden z ostatnich, który będzie aż tak smutny i bolesny :). Później już tylko lepiej! Stay tuned!