Susza pisarska nadal trwa
Napisałam, że planuję powrót z GMS na kwiecień, wiem, i jak widać moje plany nie zostały zrealizowane. (Dobrze, że mi nikt za to nie płaci, bo byłby niezły fakap huehue)
Słuchajcie, jak tylko coś wypocę - oczywiście "coś" w literkach na kilkanaście stron, a nie tylko duchotę i niechęć do życia - to wrzucę na wattpada, I promise!
Tymczasem trzymajcie się zimniutko i stay hydrated!