To jest coś takiego, że bardzo chciałabym coś napisać, ale nie potrafię. Mówią na to "brak weny" ale ja bardzo unikam tych słów, chyba dlatego, że nie chce się do tego przyznać sama przed sobą, że faktycznie jej nie mam.
Na chwilę znikam. Aby przewietrzyć umysł, zająć się szkołą i być może nadal pisać, znowu dla siebie, tak jak było kiedyś.
Nie wiem kiedy wrócę, może w kwietniu, może w maju, może w czerwcu, a może za tydzień, chociaż w tydzień raczej wątpię. Wszystkie moje prace nadal będą dostępne, a Without a Face zawieszam, ale do niej wrócę, bo nigdy nie porzucam swoich prac. Być może napiszę dużo zapasowych rozdziałów. Ale już bez presji, że jeśli nie będę miała siły pisać, będę mieć dużo sprawdzianów, przez co pisanie się opóźni — ludzie nie odejdą. Będę pisać dalej — ale z oddechem, bez strachu, że jeśli nie wstawię za tydzień, nikt nie przeczyta.
Być może pojawię się także z nową, krótką historią.
Wrócę, to pewne. Ale nie wiem ile będzie trwał mój "odwyk" od wattpada ponieważ zamierzam usunąć tą aplikację na okres mojej przerwy, żeby zakończyć mój nawyk sprawdzania powiadomień co chwilę.
Mam nadzieję, że się nie zniechęcie do czytania moich dzieł i że ktoś tu będzie na mnie czekał.
Do zobaczenia, kiedyś tam. ♡