mialam dziś sprawdzian z matmy i on byl tak podejrzanie prosty, ze przez cala lekcje myslalam tylko o tym, ze mnie ktos probuje w chuja zrobic i ze to sie tylko wydaje proste a tak naprawde pewnie napisalam glupoty same
ale jesli okaze sie ze jednak zrobilam wszystko albo wiekszosc dobrze to chyba wyskocze ze szczescia przez okno i polecę