[2] Nabaiji

781 40 22
                                        

no to zaczniemy tak jak poprzedni artbook
Nabaiji, ale nareszcie ma prawidłową refke

też dla tych, którzy nie wiedzą bądź nie wiedzieli (pisałam to też w poprzednim artbooku),
tak, imię Nabaiji wzięło się od marki sprzętów pływackich xD
usłyszałam nazwę od znajomej i nie wiedząc, że to marka postanowiłam nazwać tak oc, a kiedy się dowiedziałam było już za późno na zmianę, więc zostało Nabaiji

parę rzeczy się zmieniło, ale to nic nowego

nigdy o jej historii nie pisałam, ale może i lepiej bo ostatnio postanowiłam ją trochę zmienićkto chce może poczytać

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

nigdy o jej historii nie pisałam, ale może i lepiej bo ostatnio postanowiłam ją trochę zmienić
kto chce może poczytać

jest z innego świata, urodziła się jako nosicielka najniebezpieczniejszej odmiany wirusa (zrobię o nim oddzielny rozdział)
nikt nie wie skąd się biorą wirusy i czemu dają nosicielom niezwykłe zdolności, dużo osób z jej świata sądzi że jest to związane z magicznymi siłami, dlatego nosiciele wirusów są nazywani "opętanymi", jednak z magią nie ma to nic wspólnego
jej ojciec był naukowcem zajmującym się wirusami i nie uznawał jej jako córki, od kiedy się urodziła przysiągł sobie, że ją wyleczy i odzyska swoje "prawdziwe dziecko"
matka kochała ją i była dla niej całym światem, po narodzinach Nabaiji, rozwiodła się z mężem i sama ją wychowywała
zmarła w wypadku gdy Nabaiji miała 17 lat i w związku z tym, że w ich świecie pełnoletniość jest od 20 lat została oddana pod opiekę ojca, który od razu zaczął na niej badania, mimo że ta mocno się temu sprzeciwiała
w laboratorium poznała Daniela - młodego naukowca, w którym się zakochała, pomagał jej i ją wspierał przez następne półtora roku
wtedy podsłuchując rozmowę ojca, dowiedziała się, że Daniel od początku miał na celu wzbudzić w niej zaufanie i przekonywać ją do badań, które z rezultacie miały prowadzić do jej śmierci (nie wiedziała, że był szantażowany przez jej ojca i że na prawdę ją kochał) 
zrozpaczona straciła kontrolę nad sobą i poddała się wirusowi, który zrównał miasto z ziemią, zabijając i powodując ogromne szkody w tym coś w stylu czarnej dziury 
po tym uciekła ze swojego świata dzięki mocy wirusa (to też wytłumaczę w innym rozdziale) i od tamtej pory jest poszukiwana
po parunastu miesiącach nauczyła się kontrolować wirusa a teraz podróżuje po światach dla zabicia czasu, gdyż jest niemal nieśmiertelna

to tak z grubsza
nie wszystko jest w tej historii dokończone i chciałabym wytłumaczyć i uszczegółowić więcej, no ale muszę to ukryć za magią sci-fi bo nie znam się aż tak na naukowych terminach xd

to tak z grubszanie wszystko jest w tej historii dokończone i chciałabym wytłumaczyć i uszczegółowić więcej, no ale muszę to ukryć za magią sci-fi bo nie znam się aż tak na naukowych terminach xd

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

dodatkowa para rąk i czarne białka oczu to symbol jej wirusa, przed straceniem nad nim kontroli wyglądała inaczejno i nie ma piersi bo ręce zajmują całe miejsce

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

dodatkowa para rąk i czarne białka oczu to symbol jej wirusa, przed straceniem nad nim kontroli wyglądała inaczej
no i nie ma piersi bo ręce zajmują całe miejsce

funfacts:
ma dwa serca - też symbol wirusa
blizn żadnych nie ma bo rany się jej natychmiast goją
musi jeść trzy razy więcej
ma anizokorie, przez co słabiej widzi na prawe oko
nie ma smaku i węchu
ubrania musi szyć sobie sama bądź je zszywać, ze względu na cztery ręce

tutaj parę ubranek jakie nosi

kocham te cztery ręcesą trudne do rysowania ale ślicznie wychodzą

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

kocham te cztery ręce
są trudne do rysowania ale ślicznie wychodzą

a więcej ciekawostek napiszę gdy zrobię rozdział o wirusie

też oczywiście nie jest to oc tylko taka żeby mieć fajną historię i przeszłość, bo używam jej jako persona, co no starzy czytelnicy raczej już wiedzą
także nie wszystko musi się zgadzać z kanonem :)

też śmieszy mnie to jak w pierwszym artbooku jakiś niecały rok po opublikowaniu pierwszego rozdziału zaczęły się pojawiać komentarze o covidzie xD
no przewidziałam pandemie

też śmieszy mnie to jak w pierwszym artbooku jakiś niecały rok po opublikowaniu pierwszego rozdziału zaczęły się pojawiać komentarze o covidzie xD no przewidziałam pandemie

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

ten lubię szczególnie

też macie starszy art Nabaiji, gdy myślałam nad zmianą jej designu 
gdzieś tak z czerwca 2021
pamiętam że włosy mi długo zajęły

też macie starszy art Nabaiji, gdy myślałam nad zmianą jej designu gdzieś tak z czerwca 2021pamiętam że włosy mi długo zajęły

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

miałam to chyba na tle ustawione

mam również rozpiskę wszystkich "wersji" Nabaiji jakie stworzyłam, których części tu nie pokazywałam, ale myślę że to w następnym rozdziale bo jest ich troszkę a chce je jeszcze po krótce przedstawić

także na razie papa i do następnego :]

ATRBook vol.2Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz