splamiłam pościel marzeniami
dałam się ponieść emocjom
chwila mnie porwałateraz trwa wojna w mojej głowie
i muszę walczyć o siebie
gwiazdy z nieba przeniosły się do moich oczu
jestem sama i już całkiem mocno się spalamjęzyk którym się posługuje wcale nie pochodzi z serca
nawet nie jest odbiciem kawałka mnie
ktoś wlał we mnie te słowa
a teraz mi się tylko ulewawspomniano kiedyś o trosce
trosce doczesnej i wiecznej
ubiorę się nago i nie umyję włosów
zabiją mnie ze wściekłości mojego życiazostałam tu dla fabuły
scenariusz wciąż się pisze
tuszu starczy jeszcze na kilka lat
dopóki ktoś z przerażeniem nie spojrzy na zimne ciałowszystko to robię dla sztuki
sztuki mojego pięknego ciała
aż ktoś nie zaśpiewa tego
i każdy zapragnie zdjęcia tego ciałagdzieś od kiedy on odszedł
każdy dzień jest najgorszym
tak się modliłam
ale w tym świecie nie ma nikogo wyżejznów to zostało w pamięci
sama uśmiecham się do brudnego lustra
i od 3 tygodni nie potrafię pościelić łóżka
taka moja urodapłaczmy razem
zobaczysz jaka piękna mogę być
jeśli dalej będziesz mnie kochać
chyba czekałam na ciebie całe życie
CZYTASZ
opinia publiczna
PoetryDrodzy Państwo, nasz świat jest czarno-biały na ścianach wisiały zdjęcia ludzi oni nigdy nie będą wiedzieć kim jesteś po co tyle się starać skoro wszystko oddasz śmierci •jesień 2023 Julianna tomik autorskiej poezji płynącej prosto z serca♡