Sakura:
Wyszłam z sali i skierowałam się w stronę gabinetu by odłożyć kitel. Dużo się dziś działo.
Pocałunek. Dlaczego go odwzajemniłam? Przecież chodzę z Sasuke- Chłopaka moich marzeń.
Cholera. Przecież u mnie mieszka też Sasuke. Nie będzie zadowolony jak dowie się że Kakashi u nas zamieszka. Mniej prywatności i czasu. Ostatnio stał się bardzo wymagający w tych sprawach.
Odłożyłam kitel i wyszłam że szpitala. Moje mieszkanie było nie daleko szpitala.
Otworzyłam drzwi. W sierodka na kanapie leżał sasuke w samych bokserkach.
-Sasuke ubierz się -powiedziałam-prosze
-Choć kochanie -powiedział twardo- Dobrze wiesz że jak tego chce
-Ale ja niechce -odpowiedziałam szorsko- jestem zmęczona
Sasuke nagle znalazł się obok mnie. Chwycił mnie za nadgarstek. Zauważyłam że ostatnio stał się bardzo brutalny.
Sasuke siłą zaciągnął mnie do sypialni. Zdjął mi spodnie. Próbował też sukienkę* ale chwyciłem ją tak że zablokowałam mu ruch.
-Nie chcę-powiedziałam z przerażeniem. Mój własny chłopak chce mnie zgwałcić
Sasuke zdarł ze mnie sukienkę siłą. Nie że złością.
Z furią.
-Nie!-zapłakałam
Udełył mnie w twarz i spojżał mi w oczy. Tym samym zakładając genjutsu.
To genjutsu było okropne.zgwałcił mnie. Nie wiem ile to trwało... Nie wiem co ze mną zrobił. Ale gdy wreszcie uwolniłam się z genjutsu byłam naga i cała w siniakach.Sasuke tu nie było. Upewniłam się że sasuke nie ma w domu i weszłam pod prysznic. Obmyłam ciało i zaczęłam płakać. Wiedziałam że jeszcze dzisiaj wróci i pewnie zrobi to jeszcze raz. Nie mogę go wyżucić, bo to jego dom.
Spalowałam moje rzeczy i i wyszłam. Nigdy tu nie wrócę.
Poszłam do szpitala. Zakryłam się kitlem tak by zasłonić siniaki. Widać było jedynie rozciętą wargę i podbite oko. Plecak zostawiłam w biurze i szybko weszłam do sali w której leżał kakashi.
-Hej Sakura! -Odwrócił się ale gdy tylko zobaczył moje rany Mina mu zrzedła- Co ci się stało?
-Nic- jęknęłam - Czy mogła bym zamieszkać u ciebie a nie ty umie?-zapytałam i podeszłym do łóżka. Łzy spływały mi po policzkach.
Kakashi wstał i podszedł do mnie chwilowym krokiem. Podniósł rękę a ja się skupiła na myśl o uderzeniu. Kakashi za trzymał rękę po czym mnie przytulił.
-Kto ci to Zrobił?kto mógł?-Zapytał z przerażeniem -ja ci nie zrobię krzywdy spokojnie... -Powiedział i podał mi klucze.
-Dziękuje-powiedziałam
-Wypisują mnie wieczorem, przyjdę tak szybko jak się da.-Powiedział
Wyszłam szybko, wzięłam rzeczy i poszłam do mieszkania Kakashiego.
Jego mieszkanie był duże. Na ścianach miał popowieszane zdjęcia. Na jednym z nich był mały kakashi raz z dwójką innych genninów.za nimi stał wysoki blondyn. Wyglądał jak naruto. Dopiero po chwili dotarło do mnie że to Czwarty. Weszłam do salonu. Pierwsze co żuciło Mi się w oczy były pułki zawalony książkami. Ale to nie były zwykłe książki. Każda była niczym innym jak zboczone książki ero-sanina. Torbę położyła w rogu i usiadła na kanapie. Była miękka. Spojrzała na małą ramkę na stoliku. To byli oni. Sasuke Naruto ja i Kakashi.
Sasuke dlaczego to zrobiłeś?
Zaczęłam płakać. Płakałam długo. Nie miałam kitla więc moje całe posiniaczone ramiona były widoczne. Nie zauważyła kiedy zasnęła.
Kakashi:
Weszłem do mieszkania. Było puste. Gdzie jest Sakurą? Czyżby nie dotarła.
Sprawdziłem całe mieszkanie i znalazłem ją spiącą na kanapie. Polski miąlła czerwone. Podbite oko było zamknięte. Spojrzał na ramiona.
Odrazu było widać że ktoś ją pobił.
Dlaczego się nie obroniła?
Była drugą najsilniejszą kobietą w wiosce tuż po Tsunade. Kto jej to Zrobił?
,,Zabije Gnoja" pomyślałem. Okryłem ją delikatnie kocem. Podniosłem ją i zaniosłem do swojej sypialni. Po drodze jeczeła,, nie ja niechcenia, proszę nie"
Położył ją na łużku i sam usiadłem na fotelu w rogu.
Nie pozwolę jej skrzywdzić
Zasnąłem.
Sakura:
Obudziłam się w łóżku. Gdzie ja jestem? Dopiero po chwili przypomniały mi się zdażenia z poprzedniego dnia. Poszłam się wykąpać. Kiedy wyszłam zorientowałem się że mam mały ręcznik który mnie z trudem okryje. Okryłam się tak że załonełałam i moją damskość i cycki. Wyszłam z łazienki. Potknełam się i upadłem na Kakashiego. Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę że ręcznik leży kilka metów poza moim zasięgiem.
Kakashi wstał i podał mi rękę. Wziełam ręcznik i okryłam się.
-Ten Gnoj cie zgwałcił- Kakashi wybuchną-mama rację?
Pobiegłam do salonu by wziąść żeczy na zmianę a następnie weszłam do łazienki.
-Sakura...-Powiedział przerażony Kakashi- Przepraszam. Powiedz mi co się stało...
~
Hejka!
Już myślałem że nikt tego nie przeczyta! A tu 3 osoby! Dla mnie to cud;)
Do zobaczenia
CZYTASZ
Kakashi X Sakura (Naruto)
FanfictionKakashi zastaje zaatakowany na misji. Traci przytomność. Budzi się w szpitalu gdzie dochodzi do pewnego incydentu który może wpłynąć na kontakty kakashiego z Sakurą. Sakura ma problemy z Sasuke który okazał się gnojkiem.Jak skończy się ta historia?
