3.nawał informacji

2K 74 24
                                        

Kakashi:

Razem z różowowłosą siedzieliśmy na kanapie. Dziewczyna skupiona opowiadała mi historie. Co jakiś czas przegryzła wargę. W ten sposób powstrzymywała płacz.

-Wtedy spalowałam ubrania i poszłam do szpitala. -Sakura zakończyła a łza spłonęła jej po policzku.

-Mogę?-zapytałem po czym nie czekając na odpowiedź wytarłem jej łze.

Zauważyłem że na mój dotyk się uspokoiła. Lekko ją przytuliłem wciskając twarz w jej włosy.

Sakura naprawdę się uspokoiła.

-Dziękuje-powiedziała -naprawdę

Obdarzyła ją promiennym uśmiechem. Pomimo maski zauważyła to.

-Kawa czy herbata?-zapytałem i wstałem

-Kawa -powiedziała -po herbacie chce mi się spać

Weszłem do kuchni. Wodę nalałem do czajnika. Patelnie postawiłem na gazie i rozpuściłem masło. Kiedy wbijałem jajka Sakura weszła do kuchni

-Nie wiedziałam że umiesz gotować -powiedziała

-Przecież nie mogę codziennie iść na ramen.-zaśmiałem się na co ona odpowiedziała uśmiechem.

Nagle zobaczyłem Mroczki przed oczami. Poczułem się jak misji. Głowę przeszył ból. Przechyliłem się do tyłu.

Otworzyłem oczy. Nie byłem w kuchni. Leżałem w sypialni. Musiałem udeżyć w głowę bo na niej miałem bandaż. Obejrzałem pokój. Zegar na ścianie wskazywał 22:30 to oznacza że byłem nie przytomny około 12 godzin. Sakury nigdzie nie było.

Wstałem.

Nie kręciło mi się w głowie więc mogłem iść poszukać jej.

Sakura leżała w salonie. Spała na rozłożone kanapie.

Nagle z jej ust wydobył się zmuszony krzyk. Zaczęła się drżeć. Łzy spływały jej po policzkach.

,,cholerny sasuke "pomyślałem.

Położyłem się obok i przytuliłem ją tak że leżeliśmy na łyżeczkę. Głowę wcisnąłem w jej włosy. Pachniały jak wiśnie.

Sakura powoli się uspokoiła i przestała łkać. Po chwili Morfeusz zaprosił nas do swojej krainy.

Sakura:

Obudziłam się na kanapie tak jak zasnęłam. Ale nie przypominam sobie by spał że mną jakiś facet. Najpierw pomyślałam że to Sasuke ale w odpowiedniej
Chwili zorientowałam się że
Mężczyzna ma tatuaż ANBU na ramieniu.

To był Kakshi. Obejmował nie w pasie. Delikatnie się obruciłam by go nie obudzić.

Wtedy on otworzył oczy i zrobił coś czego się nie spodziewałam. Zdjął maskę. Miał jedną bliznę o której wiedziałam już wcześnie a reszta jego twarzy była idealna.

Ale nie to mnie zaskoczyło.

Pocałował mnie. Lekko polizał moją dolną wargę prosząc o wejście ja odrazu rozchyliłam usta. Przytuliliśmy się do siebie. Następnie obruciłam nas tak że leżałam na nim dotykając jego piersi.

Nagle ktoś zapukał. Szybko z niego zeszłam i zaczęłam składał łóżko. Kakashi otworzył dżwi. Do środka wszedł szczupły blądyn.
-Kakashi widziałeś Sakurę -Naruto dostrzegł mnie i dodał tym razem zwracając się do mnie- Sakura-chan Sasuke szuka cię po całej wiosce! Spałaś tu?

-Tak -odpowiedziałam -opiekuję się Kakashim

-O właśnie Kakashi -powiedział- Gratuluję ożycia

Kakashi X Sakura (Naruto)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz