×11×Butelka V.2

386 24 3
                                        

Pov.Ruggero

To było dość dziwne,nigdy nie czułem się tak z Cende...Jak przed chwilą z Karol.

-Zaraz będę,idę się przewietrzyć.-powiedziałem wstając z dywanu udając się do wyjścia z pokoju Caro.

-Pójdę sprawdzić co z nim.-Słyszałem jak Gaston mówi,a po chwili dotrzymuje mi kroku.

-Ej,Stary co jest?-Spytał gdy znaleźliśmy się już na zewnątrz.

-A ty wiesz,że sam nie wiem?Przy Cende nie czuję się tak jak przy Karol.

-Chyba zakochałeś się w Karol,wiesz?-Powiedział spokojnie klepią mnie po ramieniu.

Jak bym tego nie zauważył,że coś do niej czuje .

-Nie...Wydaje mi się,że to tylko głupie,krótkie zauroczenie.

Zauroczenie? Serio Rugge?! Głupi Jesteś.

-Mów jak chcesz,a ja i tak wiem swoje.-powiedział-Kto znowu pisze!-warknął,na kolejny dźwięk przychodzących wiadomości.

-Michael chyba ma problemy-zaśmiał się po chwili Gaston.

-Co?Jakie Problemy?

-No patrz.Valu chyba bedzie na niego zła-dodał,pokazując mi wiadomości z grupy.

-Ej!To chodź spytamy się dziewczyn czy mogą tu też przyjść,co?-spytałem.

-Będzie ciekawie...Dobra chodźmy.

****

-Ejj!Mogą tu przyjść jeszcze Michael i Valu?-Spytaliśmy z Gastonem.

-Yy..Ta-Powiedziała troche nie pewnie Caro.

-Napisze do nich.-Powiedziałem.

Czat Powaleni Ludziowie***

Truskawka🍓:
Michael!!! Valu!!! Jesteście jeszcze?
Mikuś:
Tak...Jeszcze tak xd
Valentina:
No tak 😂😂
Truskawka🍓:
To przyjdziecie do Caro ?
Gramy w butelkę 😏😏😏
Valentina:
Przyjdę 😏
Mikuś:
Ja też😏
Truskawka🍓:
Czekamy 😏
Mikuś:
Zaraz przyjdziemy😏
Truskawka🍓:
Okej
****
-Zaraz przyjdą-Powiedziałem chowając telefon do kieszeni.

Pov.Michael

Po jakiś 15 minutach byliśmy z Valentiną przed mieszkaniem Caro.

-Mikuś?-Spytała.

Zaczynam się bać jak mówi takim głosem.

-Tak-Przełknąłem ślinę.

-Bo wiesz...-Zaczęła.

-Valuś,no mów prosto z mostu,chyba możesz mi zaufać...Tak?-Powiedziałem głaszcząc jej policzek.

Nic nie odpowiedziała,tylko złożyła czuły pocałunek,który oczywiście oddałem.

Tak,Valetina mi się podoba,w sumie to od nie dawna,bo wcześniej była Karol...Od zawsze mi się podobała,bo znaliśmy się przed serialem,byliśmy przyjaciółmi , a potem poznaliśmy resztę obsady.

Jej zaczął podobać się Ruggero.

A mi Carolina.

Tylko szkoda,że zaczęła chodzić z Gastonem.

Czy ja zawsze muszę utknąć we Friendzone?

Mniejsza.

-Michael...

-Nie mów nic...-położyłem palec na jej ustach.-Może wejdziemy?-Uśmiechnąłem się,ona również.

Może z nią mi w końcu wyjdzie?

Pov.Carolina

Kiedy pomyślałam,że Michael tu przyjdzie to szczerze się ucieszyłam!
Bo podoba mi się od pewnego czasu...Ta jego ucieszona mordka,zawsze poprawiała mi humor.

Ale nie chce skrzywdzić Agusa...

Najlepiej to potnę się mydłem w płynie,albo nie !
Bo Karol nie będzie miała z kim gadać o Ruggero.

Dlaczego ona się nie przyzna,że on jej się podoba?

Widać to było po ich pocałunku.

-No cześć!-Krzyknął Michael,wchodząc razem za rękę z Valu do mojego pokoju.

A moje serduszko pęka 💔

-Cześć...-Odpowiedziałam nie to,że wredniej,ale trochę smutniej.

-Okres?-Spytał Michael Karol,Pytając o mnie.

-Jezu,jacy chłopcy są głupi,myślą,że jak dziewczyna jest smutna,lub ma zły dzień to od razu,że okres.-Warknęłam.

-Dobra!Może grajmy,co?-Zaproponowała Karol.

-Jestem za!-Dodał Rugge.

Pov.Karol

Czy on teraz cały czas będzie mnie popierał ?

W sumie to tak miło się robi...

Karol!Rugge ma dziewczynę,a ty dobrze o tym wiesz !

-Dobra,kręcę-Powiedział Michael,biorąc butelkę.-Kurde.-Odparł kiedy,wypadło na niego,a zadanie wybierał Agus.

-Hm...-Chwila ciszy-Pocałuj Karol.

Czy wy wszyscy do cholery będziecie mnie całować!?

-Nie-Powiedział stanowczo Ruggero.

-Ale zadanie,to zadanie,tak?-Odparł Michael zbliżając się do mnie.

-Nie.

Dobra,zaczynam się bać jak to się skończy.

-Nie będziesz jej całował-Powiedział poważnie Rugge.

-Rugge,zluzuj gacie.-Powiedział rozśmieszony Michael,wstając.

-Powiedziałem coś-Rugge również wstał,stając na przeciwko Michaela.

Zapowiada się  nie ciekawie...

-Już ci mówiłem...Spokojnie,nic nie zrobię twojej...-Zaczął Michael,ale przerwał mu Rugge uderzając go w twarz.

Czy Rugge właśnie walnął Michaelowi,tylko dla tego,że miał za zadanie mnie pocałować!?

-Co ty robisz Debilu!?-Krzyknął Michel trzymając się za krwawiący nos.

Rugge nikomu nic nie mówiąc,opuścił mieszkanie Caro.

Szybko wyciągnęłam telefon i postanowiłam do niego napisać.
*
Karol:
Rugge!
Karol:
Chyba musimy pogadać,nie sądzisz?
Karol:
Ej!

*

Jak opatrzyliśmy nos Michaela,wszyscy rozeszliśmy się do domów.

Dalej w to nie wierzę,że prawie pobił Michaela,by tylko ten mnie nie pocałował.

Może i mu na prawdę na mnie zależy?

***********************
Hey !
Od wczorajszego rana(bo jest już 01:40 xdd) piszę ten rozdział,bo kompletnie nie wiedziałam co napisać i dlatego tak długo mi to zajęło ...
Piszcie co sądzicie rozdziale!
Do Następnego ! ❤


messenger; soy luna Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz