rozdział 5

5 0 0
                                    

Obudziłam się o dziwo Dosia przy moich ramionach a Max przy Dosi, według mnie to miłe że pieski się tak lubią (może kochają) ale czy lubią czy kochają to i tak jest miłe. Zobaczyłam że Max się obudził ale też obudziła się Dosia, jak już się obudziliśmy to poszliśmy zjeść obfite śniadanie a później rower Max i Dosia się do jednego koszyka zmieszczą będziemy jechać do magicznego miejsca i do Dosi rodziny więc jedziemy, jechaliśmy dosyć długo aż w końcu dojechaliśmy i weszliśmy Dosia mi powiedziała że jej rodzina siedzi na sofie dla ludzi, odrazu usiedliśmy obok nich i zaczęliśmy rozmawiać Dosia mówiła o tym że ma psią ciążę, rodzice Dosi się ucieszyli zrobiło się późno ale jednak dziś postanowiłam zanocować w tym miejscu wcale się nie bałam.


Hejoo to na tyle mam nadzieję że się podobało. Jak spodobał się ten rozdział to daj gwiazdkę i komentarz. Pozdrawiam.
P.S. będę pisać nową książkę.

Świat ZwierzątOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz