Rozdział 1 - Pierwsze spotkanie

24 2 2
                                        

Dzień jak co dzień jak zwykle ojciec nie miło mnie powitał. W szkole największy z chłopaków mnie pobił, ledwo co wyszedłem ze szkoły a moja ciotka patrzyła na mnie jak na sierotę.
Był już prawie wieczór, ciotka zatrzymała się na targu. Miała coś kupić nie wiem co bo powiedziała nie zbyt wyraźnie, kazała mi poczekać w ciemnym zaułku aż nie wróci, tak też zrobiłem. Siedząc w zaułku myślałem co się stanie jak wrócę do domu, pewnie ojciec znowu na mnie na krzyczy że jestem sierotą i nie umiem się bronić.
Nagle usłyszałem szelest i przypomniałem sobie o legendzie którą opowiadała nam nauczycielka historii o Tygorze. Mówiła że bestia porywa dzieci które są same i nikogo nie ma w pobliżu, na nieszczęście byłem sam targ był o kilkadziesiąt metrów dalej ode mnie. Szelest stawał się głośniejszy słychać było sapanie jakiej besti. Przerażony złapałem jakiś kij który leżał na ziemi, wydawało mi się że stwór coś szepnął pod nosem nie zrozumiałem co mówi ale chyba powiedział ,,nie bój się nie skrzywdzę Cię proszę pomóż mi"
Przeraźliwie machnąłem kijem bestia cofnęła się kilka metrów w tył, nagle usłyszałem jakiś tupot obcasów, to była moja ciotka była już blisko. Bestia uciekła, a ja wyszedłem z zaułka nic nie mówiąc ciotce i razem poszliśmy do domu.

Wybaczcie że długo nie pisałem rozdziału  ponieważ nie miałem czasu, ale niedługo wakacje i postaram skończyć tą książkę do końca wakacji. Następny rozdział juz nie długo więc dajcie kom i gwiazdkę do zobaczenia!😎

TygorOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz