Wczoraj zaraz po wyjściu z wanny położyłaś się do łóżka i zasnęłaś razem z kotem przytulonym do twojego brzucha.
Następnego dnia rano obudziło cię mocne pukanie do drzwi mieszkania.
- Zabiję cię, przysięgam - powtarzałaś w myślach słowa które były skierowane do osoby która śmiała obudzić cię o tak wczesnej porze. - Kto tam?!
- Weź mnie nie denerwuj tylko otwieraj te cholerne drzwi!!
To był głos twojej przyjaciółki [I/P]. Z głosu było można wyczuć jej zdenerwowanie, dlatego ruszyłaś w stronę drzwi żeby je otworzyć.
- Czego chcesz? - otworzyłaś drzwi - Ja jeszcze śpię kobie - nie zdążyłaś dokończyć zdania bo na twoich ramionach znalazła się [I/P] w wyniku czego obie wylądowaliście na podłodze.
- Teraz to już cię naprawdę zabiję.
- Jak to? Za co? Za to że przyszłam pomóc ci się spakować?! Kiedy wylatujesz? Dlaczego nic mi nie powiedziałaś że kupujesz bilet? - zaczęła zasypywać cię masą pytań na które nie miałaś narazie ochoty odpowiadać.
- Dobra, zejdź ze mnie.
Ruszyłaś wolnym krokiem do kuchi żeby zaparzyć kawe sobie i [I/P].