|2|

544 32 6
                                        

Namjoon siedział na kanapie czytając czasopismo na którego okładce była pół naga kobieta. Uniósł lekko głowę, gdy usłyszał szepty i delikatny chichot. Na schodach ujrzał Jungkooka z Jiminem. Młoda alfą szeptała coś omedze przez co ta niekontrolowanie zaczynała się śmiać. Przeszli obok niego i poszli do kuchni. Potem zobaczył Taehyunga i Jina którzy schodzili do salonu w szortach, które odsłaniały ich smukłe i delikatne nogi. Namjoon spojrzał w dół na swoje przyodziane w dresy. Nie pamiętał, żeby kiedykolwiek jego nogi były szczupłe. Ma grube uda, które zmiażdżą ciało alfy, gdy ta go przytuli.
„Namjoon, chcesz coś konkretnego na śniadanie?" Jin zmierzwił czarne włosy omegi.
„Nie hyung, zjem wszystko co ugotujesz" odpowiedział z szerokim uśmiechem, który sprawił, że jego dołeczki się powiększyły. Jin zaciągnął Taehyunga do kuchni, aby pomoc mu w gotowaniu. Namjoon też chciałby pomóc, jednak nie ufają mu na tyle, aby dac mu do ręki ostre przedmioty. Był zaskoczony gdy ktoś niespodziewanie pocałował go w policzek. Kiedy się odwrócił zauważył Yoongiego ze swoim gummy smile. Oczy miał lekko otwarte, a włosy w nieładzie co dodawało mu seksapilu.
„Yoongi hyung, nie widziałem żebyś schodził na dół"
„Oczywiście Namjoonnie, ponieważ wracam ze studia". Usiadł obok omegi, splótł ich dłonie razem, po czym uniósł je na wysokość swoich ust i pocałował.
„Tak bardzo kocham twój zapach" Yoongi  przybliżył się, po czym pocałował chłopaka w usta, nosek i policzek.
„Yoongi hyung, wydajesz się dzisiaj trochę potrzebujący" Dokuczał mu Hoseok który usiadł na fotelu obok. Zacmokał w jego kierunku, drażniąc się z przywódcą paczki.
„Cokolwiek, ale tak, potrzebuję bo o 4 rano muszę wyjść z naszego gniazdka, aby upewnić się, że pliki ze wczoraj zostały zapisane." Objął ciało omegi i przyciągnął do uścisku.
„Hyung, muszę do toalety" powiedział nieśmiało Namjoon, jednak Yoongi tylko wzmocnił uścisk.
„Hyung~..." próbował uciec z uścisku, jednak na marne ponieważ Yoongi był silniejszy od niego, chodziarz był niższy.
„Pozwól, że cię tam zaniosę"
„Nie alfo, naprawdę muszę do toalety, wrócę do ciebie" Namjoon nie był do końca pewny tego pomysłu.
„Czy ty mi umniejszasz?" Yoongi zmrużył oczy patrząc na omegę, która energicznie kręci głową.
„Ok, idź. Ale musisz do mnie wrócić" widział twarz NamJoona, która się rumieniła przez to, że powstrzymywał siusiu.
„Odnotowany" Omega pobiegła do łazienki i prawie poślizgnęła się na dywanie, przez ci zaniepokoiła dwie alfy.

Po zakończeniu potrzeby umył dłonie i zmoczył twarz. Zrobił krok do tyłu, a jego ciało prawie w całości odbiło się w lustrze. Alfą nie chciałaby go przytulić, ponieważ nie był tak słodki jak Jimin i był dla nich za wysoki. Jego alfy nie chciały go podnieść bo był dla nich za ciężki, nie miał szczupłego ciała jak Jin i TaeHyung. Czuje się niekomfortowo ze swoim ciałem.
„Chce być kochany przez moje alfy. Nie tylko jedną czy dwie, ale wszystkie. Chcę być dla nich idealną omegą, tak jak Jimin.  Chcę, aby byli dumni, że mnie mają" Namjoon wpatrywał się w swoje odbicie- obrzydliwe odbicie, pomyślał- a łzy mimowolnie spłynęły mu po policzkach. Jeszcze raz umył twarz zanim wyszedł z łazienki. Kiedy wrócił, wszyscy już siedzieli przy stole. Nie miał apetytu, w jego umyśle ciagle siedziało to, jak mógł stać się szczuplejszy dla swoich alf. TaeHyung poklepał krzesło obok siebie i usmiechnął się.
„Chodź tu hyung" podszedł do krzesła między Tae a Jinem. Namjoon zjadł tylko łyżeczkę i nie mógł więcej, ponieważ poczuł nagłe mdłości.
„Przepraszam, ale muszę iść do studia. Swoją drogą, obiad był pyszny Jin hyung." Wstał z krzesła, ale Jungkook go zatrzymał. Popatrzył się w stronę młodej alfy.
„Bądź ostrożny, ok? Po obiedzie przyjdę do twojego studia" Namjoon był zaskoczony, że chce go odwiedzić ale tylko skinął głową.
„Ok, więc do zobaczenia"

~~~
Może w końcu zacznę tłumaczyć
Może
Zobaczymy

Alpha I k.nj centric // TŁUMACZENIEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz