|3|

490 36 1
                                        

Next bo humojek zajebisty. 


Poszedł do studia. Nie zajęło mu to więcej niż 10 minut a pogoda akurat dopisywała. Jak wszedł do pomieszczenia to od razu napisał piosenkę, którą musi skomponować. Dzisiaj był jeden z tych dni, gdzie podczas pisania tracił poczucie czasu i zapominał o otaczającym go świecie. Nie zdawał sobie sprawy, że jest już po południu. Nagle rozległo się pukanie do jego drzwi.

,,O cholera... już po południu'' Namjoon szybko zeskoczył z fotela i poszedł otworzyć drzwi. Tam stał Jungkook z papierową torbą w ręce.

,, Cześć Jungkook. Wejdź, proszę'' powiedział i przepuścił maknae w drzwiach. Usiedli na kanapie obok siebie. Panowała gęsta i niezręczna atmosfera. Żaden z nich nie ważył się odezwać pierwszy. Nawet stosunkowo odważna alfa stała się nieśmiała. Jednak co raz posyłała omedze ukratkowe spojrzenia. Sam Namjoon nie dał rady poprawić sytuacji. Gdzie zniknął Namjoon, który zawsze potrafił rozluźnić atmosferę?

,,Hyung, zjedzmy razem lunch'' Namjoon podniósł wzrok a ich spojrzenia sie spotkały. 

,,Jin hyung zrobił twoją ulubioną potrawę, makaron z czarną fasolą'' Jungkook sięgnął po papierową torbę, a z niej wyciągnął jedzenie i ułożył je na stoliku. Wziął jedną łyżkę makaronu i przybliżył w stronę Namjoona.

,,Otwórz buzię, samolocik leci'' Namjoon uśmiechnął się, po czym spełnił prośbę młodszego. Jego młodziutka alfa karmi go i wreszcie spędzają razem czas. Ale bez względu na to, jak cenny i miły był ten moment oraz jak pyszne było to danie, wciąż musiał pamiętać o swojej diecie. Więc zjadł tylko 5 łyżeczek, zanim powstrzymał  młodszego, aby go nie karmił.

,,Ale nie zjadłeś nawet połowy'' Jungkook wyraźnie się zasmucił.

,,Mógłbyś już pójść?''  Głowa Jungkooka opadła lekko w dól po czym delikatnie skinął. Powoli zamknął pojemnik i chował do torby.

,,Do widzenia hyung'' Powoli wstał z kanapy i zostawił Namjoona samego w pomieszczeniu. Chciał spędzić trochę czasu ze swoją cenną omegą, z którą rzadko spędza czas. A to dlatego, że Namjoon był jego pierwszą miłością. Za każdym razem jak się do niego zbliżał, nerwy Jungkooka gwałtownie rosły, zaczynał się jąkać czego się wstydził. Namjoon miał wyrzuty sumienia, przez to, jak potraktował alfę, jednak nie chciał, aby zaczął go męczyć tym, że nie je prawidłowo. Zmusił się, aby przestał myśleć o Jungkooku i znów zacząć pracować nad piosenką. Gdy tylko skończy pisać, cały ciężar z niego spadnie.


~~~

A więc, humorek mam zajebisty więc jest kolejny. Nie wiem jaki ship będzie, nie wiem kto gdzie z kim i jak, ponieważ nie czytałam tego ff wcześniej i teraz jakby na świeżo to tłumaczę. Więc mam emocje jak na łowieniu ryb. Jak mi się bedzie chciało to bedzie jeszcze jeden.

Alpha I k.nj centric // TŁUMACZENIEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz