|6|

277 16 2
                                        

„Jak ci się wydaje, coś ty zrobił, Jeon Jungkook?" Zapytal Yoongi podkreślając „Jeon Jungkook".  Jego i tak głęboki ton stał się jeszcze głębszy niż zwykle, a jego oczy były ostro skupione na najmłodszym alfie z nich trojga.

Jungkook lekko potrząsnął głową. „Nie wiem hyung, naprawdę nie wiem"  Jego oczy były szkliste.  Poczucie winy które w nim siedziało coraz bardziej się rozrastało i nie wiedział, czy po tym wypadku zdoła spojrzeć się omedze prosto w oczy.

Yoongi wziął głęboki oddech po czym powoli go wypuścił ustami.  „Ok, nie jesteś do końca świadomy tego, co zrobiłeś. Ale jaki jest dokładny powód twojego wkurwienia? Twój postęp w grze?"

Hoseok szybko stanął między Yoongim i Jungkookiem, bojąc się tego, że przywódca stada w każdym momencie może rzucić się na najmłodszego.  Mimo że Jungkook naprawdę na to zasługuje, nie byłby wstanie siedzieć bezczynnie i patrzec jak maknae obrywa za coś co zrobił w przypływie emocji oraz nie był tego do końca świadom.
„Tak. Ale naprawdę tego żałuję, hyung". 

Jungkook pociągnął nosem.  Yoongi patrzy się na niego znudzonym wzrokiem i zamierzał zrobić krok przed siebie, jednak Hoseok go zatrzymał. Stał przed Jungkookiem wpatrując się w Yoongiego błagalnym wzrokiem. Miał nadzieje ze starszy nie zrobi nic młodszemu.

„Hyung, w porządku. Naprawdę na to zasługuję".  Jungkook delikatnie odepchnął na bok zazwyczaj wesołego Hobiego. Stanął twarzą w twarz z przywódcą stada. Wzrok miał spokojny jednak młoda alfa wiedziała, ze to tylko cisza przed burza. Wzrok miał piorunujący.  Yoongi uśmiechnął się lekko, po czym ruszyl do przodu, zaciskając mocno pięść tak, że  aż zbielały mu kostki.  Kilka sekund później uderzył pięścią w prawy policzek Jungkooka, sprawiając, że mężczyzna zatoczyl się do tyłu.  Potem kolejne ciosy uderzyły w twarz i brzuch. Wyraz twarzy Yoongiego ze spokojnego nagle zmienił się na zdenerwowany.

"Zasługujesz na całą moją wściekłość."
Jungkook tylko zamknął oczy. Był zbyt przestraszony, by spojrzeć na Yoongiego. Syczał i pojękiwał cicho za każdym razem, gdy pięść Yoongiego zderzyła się z jego ciałem.  Nagle jednak ciosy ustały. Otworzył oczy i zobaczył Jimina, który złapał dłoń Yoongiego w locie, nim zdążyła zetknąć się z jego ciałem.

„Przestań, Alfa."  - powiedział Jimin błagalnym tonem.  Podszedł do przywódcy i uściskał go. „Nie uderzysz go już ponownie. Obiecaj mi, Alfo".   Yoongi po raz ostatni spojrzał na małego alfę, zanim Jimin pociągnął go do wyjścia z sypialni dla gości.

Hoseok poprowadził Jungkooka, który wciąż się podciągnął, aby usiąść na materacu.
„Zadzwonię do Tae i przyniosę lód, poczekaj chwilę."  Szybko biegł, jakby życie młodzieńca zależało od niego. Tak czy inaczej, młody alfa patrzył się na niego w zdumieniu


  Taehyung i Hoseok opatrzyli wszystkie rany Jungkooka.
„ Jak się miewa Namjoon hyung?"  Zapytał Jungkook  Taehyunga.
„Teraz jest OK, nie musisz się martwić".  - odpowiedział Taehyung, kładąc lód na posiniaczonym ciele Jungkooka.

"Czy on mnie teraz nienawidzi?" Taehyung spojrzał na Hoseoka błagalnym wzrokiem by odpowiedział na pytanie młodego alfy.  Hoseok odchrząknął i uśmiechnął się pokrzepiąco do drugiego alfy.
„On cię nie nienawidzi. Myślisz, ze kiedykolwiek Namjoon mógł nienawidzić ludzi, a zwłaszcza swojego ulubionego maknae.?"
„Jestem jego ulubionym?"  - zapytał Jungkook, zdziwiony stwierdzeniem Hoseoka.

"Nie wiesz tego Jk?"  - powiedział Hoseok, udając zaskoczenie.  Młodszy tylko lekko potrząsa głową.
„Kiedy my - grupa rapu tworzyliśmy jakieś piosenki w studiu, Namjoon zawsze gadał o tobie i tym, że chce dać ci tę i tę piosenkę. Nawet Yoongi hyung był o to zazdrosny, z resztą, ja też."
  Jungkook uśmiechnął się, ale chwilę później zniknął.  Czuje, że przez cały ten czas nie był sprawiedliwy wobec Namjoon.  Omega tak bardzo go kochał, ale jedyne, co dostał, to tylko złe postępowanie z jego strony. 
„ Nie zasługuję na niego, hyung. Jestem dla niego złym alfą."

"Gotowe."  Taehyung położył lód, którego użył do ochłodzenia siniaków Jungkooka. 
„Pójdę sprawdzić, co z Namjoonem hyung, i wrócę ponownie"  Złożył pocałunek na włosach Jungkooka, potem kolejnym w policzek Hoseoka, po czym wyszedł stamtąd.  Jungkook spojrzał na Hoseoka wyczekująco, jednak te pokręcił tylko głową.  Położył obolałe kończyny na materacu i ponownie spojrzał na starszego jednak tym razem w końcu zapytał, o co mu chodzi.
„Hyung, nadal nie rozumiem tego, o co chodzi alfie.  Czy możesz mi to wyjaśnić?"  Hoseok westchnął głęboko.

Teraz to ja powinienem mu odpowiedzieć —_—

„Uhm..." Raper stuknął lekko palcem w materac. Nie bardzo wiedział, co powiedzieć.  „Możesz poprosić o to Yoongi hyunga. Właściwie nie wiem nic o tej sprawie."  Tak, skłamał.  Po prostu nie chciał tego wyjaśniać młodszemu, ponieważ zajęłoby to trochę czasu.  Nie rozumiał tak łatwej rzeczy.
Młodszy mężczyzna nadąsał się.
„Tak jak Yoongi hyung wyjaśni mi to po tym wypadku. Nawet jeśli to zrobi, może dodałby mi kilka kolejnych siniaków".

"To twój los, mała alfo."  Hoseok uśmiechnął się, po czym zaatakował małego alfę pocałunkami na jego nienaruszonej części ciała.  „Oww... hyung, dotykasz mojego penisa". 
„Nie zachowuj się, jakbyś tego nie chciał".  Uśmiechnął się złośliwie do młodszego mężczyzny.
„ Ale nie wtedy, gdy prawie całe moje ciało jest obolałe i posiniaczone, hyung."

Alpha I k.nj centric // TŁUMACZENIEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz