Walentkowy Special Cz2

886 25 33
                                        

Ktoś mi podał pomysł (chyba, nie jestem dobra w shipach) na Alya x Nino i Alix x Kim, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Proszę się zgłosić w komentarzach czyj to pomysł

Połączę te dwa shipy, bo mam na nie dobry pomysł.

Tu postacie (prócz mamy Marinette) mają po 17-18 lat.

***

-Nino, Alya! - Krzyknął zdesperowany sportowiec.
Para zakochanych odwróciła się do Kima.

- O co chodzi? - Zapytał równo, po czym się zaśmiali. Nino szybko pocałował Alye w nos, na co ona go zmarszczyła słodko.

- Chodzi o Alix. Nie wiem co zrobić dla niej na walentynki. Wy jesteście ze sobą od 3 lat, błagam pomóżcie, to już jutro. - Błagał ich kolega z byłej klasy. Para zaczęła się zastanawiać, co może być najlepsze dla kochającej się pary sportowców kochających rywalizację.

- Już wiem. Kup jej nowe rolki i zabierz na lodowisko. Późnej na jakąś kolacje, a reszta niech się dzieje sama. - Odpowiedział Nino. Alya tylko pokiwała twierdząco głową z uśmiechem na twarzy.

- Dzięki Nino, jesteś wielki brachu - Panowie zbili sobie piątkę, po czym Kim pobiegł szybko do kwiaciarnii i do sklepu sportowego.

W tym czasie Alya I Nino kontynuowali wspólny spacer.

- Podobno Marinette I Luce udało się zgadać (Jeśli wolisz Ship Marichat / Adrienette to zastąp Luke Adrienem) - Zagadała Alya do swojego chłopaka.

- Tak, chwalił mi się. Cieszę się, że im się udało. Trzymałem szczerze za nich kciuki. - Szczęśliwi weszli do kawiarni.

Tym czasem u Kima.

Kwiaty są, rolki są, rezerwacja jest, garnitur jest, teraz tylko napisać do Alix, by na jutro się wyszykowała.

Do skarbuś❤️❤️💗

Kochana wyszukuj się jutro. Mam dla ciebie nie jedną niespodzianke.

Przenieśmy się do Alix

- MARINETTE DUPAIN-CHENG JADĘ DO CIEBIE W TEJ CHWILI - Alix wydarła się do słuchawki, tak, że Marinette musiała odsunąć telefon od ucha. Alix się rozłączyła, po czym weszła do piekarni.

- Dzień dobry, jest może Marinette u siebie?

- Witaj Alix, jasne jest w pokoju - Mama Marinette uśmiechnęła się i przepuściła dziewczyne do schodów.

Alix bez większej kultury weszła do pokoju przyjaciółki, szybko pokazując wiadomość od jej chłopaka.

- W takim razie będzie Ci potrzeba sukienka, lekki makijaż i prostownica. Zrobimy cię na prawdziwą kobietę. - Powiedziała uradowana krawcowa. - Makijaż zrobi ci Alya teraz.. -Granatowo-włosa przyjrzała się dziewczynie. Po chwili podeszła do szafy i wyjeła jej nowe dzieło. Była nią przepiękna sukienka z wydłużonym dołem (media)

- Wow, Marinette ona jest..

- Oj po prostu idź ją przymierz. - Marinette zabrała koleżance czapkę, i zaprowadziła do łazienki. Po chwili wyszła z niej Alix ubrana w sukienkę.

- Boże Alix, wyglądasz cudnie.

- Potwierdzam- Powiedziała Mama Marinette wchodząc do pokoju. - Pozwólcie, że trochę z wami posiedzę, bo piekarnie już zamknęłam, a Tom pojechał z ważnymi dokumentami do urzędu. Chcecie coś pić?

- Ja dziękuję.

- I ja również. - Odparła Alix podchodząc do lusta. Sukienka była idealna na nią.

- No dobrze, to czas na wstępną fryzurę. - Alix poszła się przebrać, a gdy wróciła to usiadła na krześle, i rozpuściła swój kitek. Po rozczesaniu włosów okazało się, że ma ona je dłuższe niż się zdaje. Prostownica nie była potrzebna, a prędzej lokówka. Po jakieś godzinie powstało takie coś

- Ja nie wiem jak wam dziękować - Powiedziała Alix przytulając obie kobiety

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

- Ja nie wiem jak wam dziękować - Powiedziała Alix przytulając obie kobiety. Założyła swoją czapkę, starając się nie zepsuć dzieła pani Cheng.

- Po sukienkę przyjdź jutro, ja jeszcze zrobię jej małe poprawki. Buty jakieś masz?

- Taak, granatowe szpilki może być? - Zapytała z nadzieją.

- Oczywiście słonko, no dobrze późno się zrobiło. Zostajesz na noc?

- A mogę?

- Jasne, dam ci pizame i tak dalej. Mamo zgadzasz się nie?

- Tak, tak dziewczyny, czemu nie.

- Mój brat też się zgodził - Powiedziała dziewczyna chowając telefon do tylnej kieszeni spodni.

- W takim razie, ustalone zostajesz u nas!

*Następnego dnia*

Około godziny 12 zaczęły się przygotowania wszystkich 4 kobiet w domu Chengów (Alya, Alix, Marinette I jej mama)

Każda z nich chciała wyglądać pięknie w ten dzień, i spędzić go najlepiej z ukochanym.

*Wieczorem Alix i Kim, po całej randce*

Kim odprowadzał swoją dziewczynę do domu. Gdy już mieli się żegnać, Alix dała mu pewną propozycję.

- A może tak wypróbujemy nowy sport ekstremalny u mnie w sypialni?

***

Się rozpisałam. Mam nadzieje, że się podoba ❤️.

Miraculum Talksy Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz