6.

16 1 0
                                    

Po formalnosciach zostałam sama na sam z smokiem. Nie wiedzialam gdzie podziac oczy. Oniesmielał mnie.

- Choc, poznasz chłopaków i pojedziemy na próbę koncertu który ma byc jutro. - powiedział chłopak ciągnąć mnie w stronę auta gdzie prawdopodobnie siedzieli chłopaki z Bigbang i Blackpink. Jakim cudem oni sie tam zmiescili to ja nie wiem.

- Znam ich, po co mam jechac z wami na probe koncertu? I czemu jadą z nami dziewczyny? - zamrugałam zdziwiona.
Chłopak tylko sie zaśmiał i po paru chwilach wpuscil mnie do busa. Wchodzac tam mało co sie nie zabiłam ze zdziwienia. Na zewnątrz mały bus, zas w srodku miejsca jak w limuzynie.

- Daebak* Jak w limuzynie! - pisnełam i juz chcialam usiąść obok Lisy kiedy poczułam ucisk na rece i pociagniecie na miejsce obok T.O.Pa. Pisnełam cicho i usłyszałam koło ucha smiech chlopaka.
Choi spojrzał na mnie oceniajaco.

- Jesteś ładna. Powinnas byc idolka.

Ze ja idolka? I D O L K A? Czy on upadł na głowe? Spojrzałam na niego jak na debila, a ten perfidnie puscił mi oczko.
Kwon nie widzac mnie rozejrzal sie po busie i zobaczył mnie koło kolekcjonera krzeseł z Ikei.

- Oddaj moja pania! - wszyscy sie zasmiali w tym tez ja mimo ze bylam zawstydzona. Moja pani?

- Nie, ona jest teraz moja! -odpowiedział chłopak.

- Nie dosc ze kolekcjonuje krzesła to moja kobiete kradnie - mruknal pod nosem.

-Halo nie jestem twoją kobieta! - odpowiedzialam.

Kazdy miał polewke z naszej trojki. Przyjaciele na zawasze?

-----
Szybciej zakończe ta ksiazke bo nie mam weny

Sens życiaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz