.

1 0 0
                                        

Po 6godzinach Krysie obudził głośny płacz Sisu, gdy sowa spojrzała na lisa zobaczyła wokół niego na pościeli żółtą plamę. Ptak szybko wziął lisiczke na skrzydła i zaniosła do toalety gdzie ją umyła. Po chwili namysłu sowa stwierdziła że musi kupić jej pampersy. Gdy ssak był już czysty Krystyna zabrała ją do sypialni i położyła a następnie zadzwoniła do sarny Heleny. Gdy Sarna odebrała sowa się przywitała ,,halo dzień dobry Heleno,, ,,Część Krysiu,, ptak dostał w odpowiedzi ,,mam do ciebie małą prośbę Helciu,, powiedziała ,,tak Krysiu?,,zapytało zaciekawione zwierze. Na co Krystyna odpowiedziała ,,mogłabyś przypilnować małe lisiątko przez godzinę?,, ,,lisiątko? No dobrze ale kiedy?,, Powiedziała ,,dzisiaj najlepiej za chwilę,, odpowiedziała sowa na co w odpowiedzi dostała ,,dobrze zaraz będę,, i sarna się rozłączyła a następnie zaczęła się ubierać. W tym czasie Krysia szykowała sobie płaszcz i torebke rozmyślając na temat Sisu. Po upływie około godziny Krysia usłyszała dzwonek do drzwi więc otworzyła. Stała tam sarna Helena ,,o już jestes,, powiedziała Sowa na co Helena odpowiedziała ,,jak widzisz,, Ptak zalecił ,,jak Sisu będzie płakać proszę zrób jej mleko,,a następnie poinformował ,,lisek leży w sypialni,,. ,,Dobrze,, odpowiedziała sarna i poszła do Sisu w tym samym czasie sowa wzięła torebkę, ubrała płaszcz. A następnie wyszła i powędrowała w stronę sklepu.

kiedy liście spadająOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz