naładuj mnie
podłącz mnie do zasilania
nie mam energii
żeby żyć
jesteś moim źródłem energii
nie chcę żeby tak było
wszystko zmieniało się tęczę
droga powoli się otwierała
widziałam
światło
sens
ale wszystko znowu
znikło za mgłą
ona zawsze pojawia się
w najgorszym momencie
ale duś to w sobie
duś ile masz tchu
nikt nie zrozumie
więc duś to póki nie umrze
póki nie umrze w tobie
ostatnie tchnienie
sensu
nadzieji
więc duś to
oni nie chcą zrozumieć
zostajesz sama na polu bitwy
musisz to dusić
a ten pistolet
nie walczysz nim z problemami
które dusisz
zawalczysz nim z samą sobą
kiedy spust łączy się z palcami
kiedy lufa
namiętnie całuje się
z twoją skronią
kiedy już będzie po wszystkimi
czerwony deszcz spadnie
na tą drogę
u której boku stoi znak
"ślepa uliczka"
CZYTASZ
przereklamowane słowa
Poetrywyrzutki przemyśleń autorskie wiersze nie wyrażam zgody na kopiowanie, udostępnianie tylko ze wspomnieniem/oznaczeniem mnie #3 amator 29.01.22 #4 amatorskie 30.01.22 #8 poetry 29.01.22
