4

1.3K 41 6
                                        

Pov's Stella

Kiedy już usta Marka zaczęły się zbliżać, nagle został odepchnięty ode mnie aż się przewrócił.

-kolego nie zabłądziłeś czasem?- zapytał zachrypniętym głosem Wilhelm który był sprawca całego odsuniecią Marka ode mnie.- pomóc ci znaleźć drogę do wyjścia?

- o chuj ci chodzi Will?- podniósł się z podłogi Mark

- o gówno, wypierdalaj stąd- krzyknął Wilhelm, zebrani ludzie na parkiecie patrzyli się tylko na nasza trójkę- no już bo się kurwa powtarzać nie będę

-ok, do zobaczenia Jasmin skontaktuję się z tobą później- Mark uległ mu

-czy ty kurwa głuchy jesteś?- wkurwienie Wilhelma urosło po tym co usłyszał z ust Marka, jego oczy pociemniały były całe czarne- masz się kurwa trzymać od niej z daleka!- podszedł do niego szybkim krokiem i złapał go za kołnierz koszuli- rozumiesz?

-tt ak- wyjąkał Mark który był przestraszony, odszedł

-co to było?- spytałam patrząc na Willa

-nie gadam z tobą- przeszedł obok mnie po czym przerzucił mnie przez ramie jak jakiś worek

-eeee puszczaj mnie- zaczęłam uderzać w jego plecy

-przestań, wracasz do domu- wyszedł z domu gdzie znajdowała się impreza i wsadził mnie do auta, nie rozumiem nic

- nie będziesz mi rozkazywał rozumiesz? - szarpnęłam za klamkę ale była już zablokowana- żartujesz sobie ze mnie?

- cicho bądź już-odpalił auto i zgłośnił muzyke w aucie na full, tyle zostało gadania z debilem

●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●

Promienie słońca obudziły mnie, przetarłam oczy i obróciłam się na drugi bok i zobaczyłam Willa który spał na drugiej stronie mojego łóżka.

Co jest kurwaaaa
Omg

Spojrzałam pod kołdrę, moje serce stanęło byliśmy nadzy.

Zrobiło mi się duszno z tego wszystkiego, co się odjebało.

Nic nie pamietam
Do kurwy
Nic a nic

Patrzyłam na niego przez dłuższą chwilę, wygląd jak anioł gdy spał. Jak można być tak pięknym. No kurwa jak??

- co się tak patrzysz- obudził się, uśmiechnął się do mnie

- czy my?- pierwsze co mi przyszło do głowy

-bardziej coś w stylu szybciej Will- zaśmiał się a mi wcale do śmiechu nie było, zaczerwieniłam się- nie wstydź się że jesteś napalona jak zwierzę jakieś

Walnęłam go poduszką na to co powiedział, zaczął się śmiać bardziej. Nagle leżałam już pod nim nie wiem kiedy to się stało, ale już czułam jego usta na moich. Zaczął delikatnie i namiętnie mnie całować dopiero po chwili odwzajemniłam pocałunek. Zaczęliśmy się obmacywać. Pocałunek z delikatnego zamienił się na agresywny, odsunął się ode mnei spojrzał mi w oczy i zaczął schodzić pocałunkami niżej najpierw na szyje potem na dekolt, przez cały czas pojękiwałam z przyjemności zjechał językiem na podbrzuszek. Aż musiałam złapać się poduszki były to za silne odczucia. Zaczął delikatnie całować moje uda, a ja chciałam coraz więcej.

- calutka moja- wychrypiał Will gdy mnie pocałował w sam środek mojej kobiecości na co aż się uniosłam, lizał delikatnie czułam takie podniecenie które nie doświadczyłam nigdy. Podniecał mnie na maksa.

-ohh Will- krzyknęłam gdy zaczął ssać mój czuły punkt

-wstawaj- rozkazał

-co?

-wstawaj

-zmieniamy pozycje?

-co kurwa? Obudź się do chuja nie będę cię nosił- otworzyłam oczy i oblałam się rumieńcem, patrzyłam na Willhelma z otwartymi oczami nie dowierzając że to wszystko to sen.
Tylko jebany sen, mam nadzieję że nic nie gadałam przez sen. Co za wstyd. Podniosłam się z siedzenia i wyszłam z auta. Ruszyłam prosto do pokoju jak tylko weszłam do domu. Zanim zamknęłam drzwi usłyszałam jak się śmieje i mówi "ciekawe o jakich pozycjach mowa była".

Mam ochotę się zabić, uciec co kolwiek. Dziwne zachowanie Willa na imprezie i tera jeszcze taki sen i to przy nim. Co mi do kurwy siedzi w głowie. Trzeba iść do psychologa i to jak najszybciej.

Kilka dni później

Unikałam jak się dało Wilhelma, on chyba mnie też tak mi się zdawało. Widziałam może go z dwa razy i to w kuchni, a tak to nic też chyba rzadko w domu bywał. Może i to lepiej.

Dzisiaj idę z Luisem do kina i na mini zakupy, Maya z nami też idzie potem mamy w planach iść na nocowanie właśnie do Mayi. Nie są tacy źli, dobrze się dogadujemy. W szkole prawie cały czas spędzamy w trójkę.

Od Luis:
Bądź gotowa za 50 minut będę po ciebie gwiazda

Do Luis:
Oki? Najpierw po mnie jedziesz czy po Maye?

Od Luis:
Po Maye bo bliżej mam od siebie

Do Luis:
Oki to do zobaczenia

Od Luis:
:*

Czekamy od paru minut w kolejce by kupić bilety do kina, wybraliśmy horror Maya zgodzić się nie chciała ale potem uległa. Kupiliśmy popcorn i naczosy. Wszystko było by fajnie gdyby nie fakt że siedzenia mieliśmy obok grupki chłopaków w którym był Will, zobaczył mnie jak wchodziłam po schodach. Najlepsze było to że Luis chciał siedzieć po drugiej stronie bo byl jakiś ładny chłopak. A Maya chciała pomiędzy nami usiadłam obok kolegi Willhelma, chyba nazywał się Chris. Po jakimś czasie Willhelm zmienił się miejscem z Chrisem z niewiadomych mi powodów. Usiadł obok i uśmiechnął sie do mnie bezczelnie. Przez większość czasu w kinie starałam się nie zwracać na niego uwagi ale w połowie filmu już się nie dało specjalnie mnie straszył przy straszych momentach. Łapał za noge lub dotykał mojego ramienia. Odpychałam cały czas jego łapy ode mnie.

-ale ty agresywna- wyszeptał mi nas uchem zachrypniętym głosem

- jesteśmy w kinie więc zachowuj się- odburknęłam szeptem, i próbowałam się zająć dalszym oglądaniem

- czyli jak wyjdziemy z kina to już nie muszę się zachowywać?- spytał Will szeptem spojrzałam w jego strone a on się głupkowato cieszył, stwierdziłam ze nie będę tego komentować

Reszta czasu w kinie minęła już normalnie bez żadnych zaczepek Willa. Po wyjściu z kina zabraliśmy się na mini zakupy które nam zajęły 2 godziny a potem ruszyliśmy do domu Mayi.

Jak byliśmy już w domu Mayi to przebraliśmy się w piżamy i otworzyliśmy alkohol, a między czasie Luis zamówił sushi.

Śmialiśmy się i opowiadaliśmy sobie różne historie z życia, przy okazji zajadając się pysznym sushi. Dowiedziałam się ze Luis nie był nigdy w związku. A Maya że ma spora kolekcje koszulek po byłych jednorazowych chłopakach, ale nie sypiała z tymi że szkoły tylko poza.

Spojrzałam na mój telefon, miałam 4 powiadomienia od jednej osoby na początku nie wiedziałam kto to ale potem się domyśliłam.

Od Willhelm:
Gdzie jesteś?

Od Willhelm:
O której zamierzasz wrócić późno już się robi

Od Willhelm:
Porwali cie?

Od Willhelm:
Myślałem że spędzimy razem wieczór

Ta ostatnia wiadomość mnie zaskoczyła, nie odzywaliśmy się do siebie długo ani nie mamy dobrego kontaktu a ten chciał wieczór ze mna spędzać?

♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡

Hejka, i jak wam się podoba? ❤(Jak zobaczycie jakieś błedy piszcze w komentarzach)

Tylko nie onaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz