ROZDZIAŁ 6-POCAŁUNEK

1.4K 33 35
                                    

Gdy Bartek wracał z łazienki podbiegła do niego Julita.

-Myślisz, że możesz się tak robić?!-Julita.
-Julita, spokojnie!-Wika.
-Julita, przestań!-Fausti.
-O czymś nie wiem?-Bartek.

Bartek spojrzał na Fausti, która trzymała się za głowę patrząc się na Julitę.

-Co im nagadałaś?-Bartek.
-Kto? Ja?-Fausti.
-No ty, a kto?-Bartek.
-Powiedziałam jedynie, że do mnie napisałeś, a Julita zaczęła sobie wyobrażać różne scenariusze.-Fausti.
-Bo wiem jaki on jest!-Julita.
-Nic o mnie nie wiesz.-Bartek.
-Na pewno wiem więcej od Fausti!-Julita.

Bartek popatrzył na Faustynę, po czym znowu się odezwał.

-Zdziwiłabyś się.-Bartek.
-Chwila...co? Fausti, o czymś nie wiem?-Julita.
-Nie wiesz o wielu sprawach. A bynajmniej tak mi się wydaje.-Bartek.

Julita otworzyła buzię, żeby coś powiedzieć, ale po chwili Hania się odpaliła.

-Julita, przestań już! Fausti i Bartek widocznie mają swoje prywatne sprawy, które cię nie dotyczą!-Hania.
-Ty, może jednak nie jesteś taka zła, Świeży ma gust.-Bartek.

Bartek odszedł zostawiając Hanię z ostatnimi trzema słowami swojego zdania.

-Chwila...Świeży?-Hania.
-Nie spodziewałam się, że tak na mnie naskoczysz.-Julita.
-Przepraszam. Po prostu uważam, że czasami warto nie mieszać się w cudze sprawy.-Hania.
-No w sumie masz rację.-Julita.
-Fausti, chcesz nam coś powiedzieć?-Wika.
-Nie, nie chcę!-Fausti.

Faustyna zaczęła płakać i pobiegła do toalety. Dziewczyny nie rozumiały dlaczego, a Bartek to zauważył i podbiegł do dziewczyn zostawiając chłopaków.

-Co jej zrobiłyście?!-Bartek.
-Nic.-Wika.
-Z jakiegoś powodu musiała płakać.-Bartek.

Bartek pobiegł za Faustyną. Zanim zdążyła wejść do łazienki Bartek chwycił ją za rękę, obrócił ją i przycisnął do ściany.

-Co się stało?-Bartek.

Faustyna milczała.

-Co się stało?!-Bartek.

Faustyna nadal milczała.

-Co się stało?! Pytam się!
-To przez hormony...-Fausti.
-Od tak nie da się płakać, co one ci zrobiły?!-Bartek.
-Wika zapytała czy chcę im coś powiedzieć...-Fausti.
-I przez to się rozpłakałaś?-Bartek.

Fausti pokiwała głową.

-Poczułam jakbym je oklamywała.-Fausti.
-Japierdolę, nie wiedziałem, że jesteś aż taka wrażliwa.-Bartek.
-Bo nie jestem! Tylko mam...okres.-Fausti.
-To wiele wyjaśnia...dobra, idziemy na lekcję, to ostania.-Bartek.

Każdy wszedł do klasy i wychowawca zaczął mówić.

-Dziś mamy luźną lekcję z powodu akcji "INTEGRACJA-NASZA OKAZJA" i zostawię tu was po prostu, integrujcie się, tylko bez wygłupów, przyjdę pięć minut przed końcem lekcji.

Wychowawca wyszedł z klasy.

-Ej chodźcie, zagrajmy w grę "Nie odpowiesz=rozbierasz się"!-Oliwier.
-Tak w szkole?-Wika.
-Nie wiem czy to dobry pomysł.-Fausti.
-Dawajcie, będzie fajnie!-Oliwier.
-No okej...-Hania.
-To wrzućcie do tej butelki karteczki z pytaniami! Niech każdy napisze 5 i będziemy losować!-Oliwier.

Każdy napisał to pięć pytań.

-Mocne napisaliście?-Oliwier.

Każdy odpowiedział twierdząco.

-Okej, to ja wylosuję osobę, która odpowiada!

Butelka wylosowała Świeżego.

-Dobra, dajesz!

Świeży wylosował karteczkę.

"Czy ktoś z tej klasy ci się podoba?"

-Tak.
-Uuu, okej, teraz ty losuj.-Oliwier.

Świeży zakręcił i wypadło na Fausti.

"Czy kiedykolwiek uprawiał*ś seks?"

-Nie odpowiem.
-To ściągaj coś, buty się nie liczą.-Oliwier.
-Jak to nie?
-No nie liczą, tak jest w zasadach.-Oliwier.
-Matko...a skarpetki?
-Też.-Oliwer.

Faustyna ściągnęła swój crop-top. Dało się usłyszeć krzyki "Ooo!" jak i u chłopaków jak i dziewczyn. Faustyna zakręciła i wylosowało Bartka.

"Czy miał*ś w ostatnim czasie erotyczne myśli o kimś z klasy?"

-Tak.
-Ooo!-Patryk.
-Przestań baranie!
-Ej, to, że mam na nazwisko Baran to nie znaczy, że możesz mnie tak nazywać!-Patryk.
-Mogę.
-Nie możesz!-Patryk.
-Mogę.
-Dobra! Nie kłóćcie się! Bartek kręć!-Świeży.

Bartek zakręcił, znowu wylądowało na Faustynę.

"Czy nie lubisz kogoś z klasy?"

Faustyna miała poważny dylemat, gdyby powiedziała, że lubi wszystkich ludzie zaczęliby podejrzewać dlaczego lubi Bartka, ale nie chciała zdejmować kolejnej części swojej garderoby.

-Nie odpowiem.
-Nie odpowiesz na takie pytanie?-Hania.
-Nie.

Fausti ściągnęła spodnie. W tym momencie siedziała przed swoją nową klasą, w samej bieliźnie. Całe szczęście, że dzisiaj założyła komplet. Ani się obejrzeli, a nadeszło 10 minut do końca lekcji. Każdy założył to co mu pozostało, a gdy nauczyciel przyszedł zamknąć klasę wszyscy poszli do domów. Wychodząc ze szkoły Faustyna zobaczyła Bartka idącego za szkołę. Stwierdziła, że za nim pójdzie. Zobaczyła, że palił. Podbiegła do niego.

-Ty palisz? Wiesz, że za to mogą cię wywalić?-Fausti.
-A co? Przeszkadzałoby ci to? Przecież mnie nie lubisz.-Bartek.
-Przecież tak nie mówiłam oprócz momentu, w którym cię poznałam!-Fausti.
-Nie chciałaś powiedzieć czy kogoś nie lubisz, bo nie chciałaś, żebym wiedział, że mnie nie lubisz.-Bartek.
-Zrobiłam to, bo nie chciałam, żeby myśleli, że cię lubię, bo by się zastanawiali czemu!-Fausti.
-Serio?-Bartek.
-Serio.-Fausti.

Faustyna pocałowała Bartka. Tak się tym zaskoczył, że wypuścił papierosa z ręki. Odwzajemnił pocałunek i objął Fausti w talii, schodząc do jej pośladków.

-Jesteś naprawdę fajną dupą, wiesz?-Bartek.
-Wiem, seksowną też.-Fausti.
-Nie da się zaprzeczyć.-Bartek.

Całowali i obściskiwali się tak długo, że papieros zaczął się dymić. Bartek ugasił go butem, a potem zaczął dialog z Fausti.

-Odprowadzę cię.-Bartek.
-Okej.-Fausti.

Ciągle rozmawiali, przez całą drogę, nigdy nie czuli się tak dobrze, przy drugiej osobie.

"Jesteś niegrzeczny"-Fartek Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz