Sam*przytula Buckiego od tylu*
Bucky:Spierdalaj! Mam chłopaka, nie dotykaj mnie!
Sam:Bucky to ja. Doslownie stoimy w naszej kuchni. Uspokój się
Bucky:Uff całe szczęście... Ale wiesz, nigdy nie można być zbyt ostrożnym
Bucky:Włamywacze, złodzieje. Nigdy nie wiesz co cię czeka
Sam:
Sam:DlaCzeGo ZłOdzIej, kTtóRY PrzySzedl ciE okRaśĆ miaŁby ciE prZytuLac?!
