Odskocznia 2.

9 2 0
                                        

Spotkałam Cię w parku nad ranem.
Śnieg prószył, starsza pani szła z psem na czerwonej smyczy.
Wydawałeś się najpozytywniejszym aspektem w tym szarym, zasnutym mgłą świecie.
Pamiętam, że pies zaczął szczekać gdy się potknęłam, a ty mi pomogłeś.
Moje życie nabrało rumieńców.
Otworzyłam oczy i ujrzałam wszystkie kolory tęczy.
Poczułam się ważna.
Lecz wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć.
Odszedłeś jak powiew wiatru.
Jak ten śnieg, który spadł przy naszym spotkaniu.
Razem z tobą odeszła tęcza i wszystko co pozytywne.
Znów nadeszły szare dni w zasnutym mgłą mieście.
I tylko szczekanie psa na czerwonej smyczy o Tobie przypomina.

It's only love...Stories to obsess over. Discover now