egzystencja to ból
czuję się złamana
ostre kawałki szkła krążą w moich żyłach
leżę w kałuży krwi
nikogo tu nie ma
przyjaciół...
bratniej duszy...
kogokolwiek...
Jesteś sam...
zdaje ci się
jakby echo powtarzało to
niezliczoną ilość razy
