Następnego dnia rano(ciąg dlaszy start)
Scott.POV
Obudziłem się na kanapie przykryty czarnym kocem podniosłem się czując ładny zapach, wstałem z kanapy i podążyłem za tą cudowną wonią u jej źródła zobaczyłem bruneta robiącego jajecznice.
Zerknął na mnie tylko na chwile i wrócił do robienia śniadania.
-Przepraszam za wczoraj-odparł z skruchą.-Nie pytaj wziąłem leki-dodał.
Uśmiechnąłem się i usiadłem przy stole.
-Nic się nie stało-powiedziałem.
Usiadłem przy stole zastanawiając się czy aby na pewno mówi prawdę sam nie wiem czy mam mu wierzyć czy nie, Vincent położył dwa talerze na stole a sam usiadł na przeciw mnie i zabrał się za jedzenie. Gdy zacząłem także jeść on przerwał.
-Myślałem by nie spróbować wiesz ty i ja w związku. To znaczy masz prawo się nie zgodzić wiesz zrobiłem ci krzywde-zaproponował.
Spojrzałem na niego wielkimi oczami rumieniąc się.
-Czemu nie spróbujmy-odparłem z uśmiechem -Cieszę się-powiedział uśmiechając się.
Skończyłem jeść i wstałem iż dziś jest sobota pizzeria jest nie czynna i mamy wolne, oparłem się o ścianę.
Vincent stanął naprzeciwko mnie i prawą rękę położył na moim biodrze, spojrzał mi głęboko w oczy i pocałował. Zdziwiłem się ale oddałem pocałunek. Pocałunek jest delikatny i nie wulgarny pełen pasji brunet przerwał go i spojrzał mi w oczy.
-Kocham cię Scott-odparł.
-Ja ciebie też Vincent-powiedziałem
Przytulił mnie do siebie a ja oniemiałem czując jego ciepło, jego zapach, jego obecność. Niepewnie położyłem mu ręce na plecach.
-Scott?-zapytał.-Chcesz to zrobić?-dodał ciszej.
To pytanie sprawiło, że oblałem się piękną czerwienia.
Z jednej strony chce a z drugiej nie ponieważ Vincent mnie zgwałcił i coś w psychice mi z tego zostało, brunet ponownie mnie pocałował ale głębiej i z pasją nie poradnie oddawałem te pocałunki.
Vincent.POV
Uwielbiam jego słodkie usta, jego piękne ciało i jego piękne zielone oczy, od których można się uzależnić.
Wsunąłem mu rękę pod koszulkę o on jęknął mi w usta, zacząłem głaskać jego plecy ma tak gładką skór zupełnie jak jedwab.
Przejechałem ręka z jego placów,na jego klatkę piersiową zacząłem drażnić jego sutki a on pojękiwać mi w usta jego jęki są muzyką dla moich uszu poczułem, że robi mi się ciasno w spodniach wiec wziąłem jego dłoń i położyłem ją na moim kroczu.
Scott.POV
Zarumieniłem się ponownie gdy to zrobił.
Nie spodziewałem się, że podniecą go moje jęki ale on jest taki twardy nie umiem się oprzeć. Poczułem, że mnie podnosi i idzie ze mną w nieznanym mi kierunku. Weszliśmy do jakiegoś nieznanego mi pokoju najprawdopodobniej pokoju gościnnego, położył mnie na miękkim łóżku i podniósł się. Zawisł nade mną po czym zaczął składać drobne pocałunki na mojej szyji, jęknąłem i położyłem dłoń na ustach by nie wydawać niechcianych odgłosów.
-Uroczy-odparł szarmanckim głosem. -N..nie prawda-wydukałem. Brunet wziął moją dłoń i położył na swoim kroczu.
-Pragnę cię Scott-odparł głosem pełnym podniecenia.
CZYTASZ
Pokochaj, zabij, wybacz VincentxScott
FanfictionVincent i Scott są oddanymi przyjaciółmi. Po tragedni, w której zginął synek Vincenta staję się on dziwny. W obowie o przyjaciela Scott chce rozgryźć jego dziwny stan. Niestety pizzeria zostaje zamknięta przez zaniedbanie animatorów. Vincent staję s...
