***
311219
Impreza z okazji zakończenia roku 2019 właśnie się rozpoczęła. Ludzie od razu zaczęli bawić się w najlepsze. Z głośników leciała skoczna muzyka, która zachęcała wszystkich do wyginania się na parkiecie. Mimo to Jimin czuł, jakby kogoś brakowało. Zaciągnął Jeongguka na korytarz, gdzie raczej w ogóle nikt nie przychodził i gdzie będzie mógł na spokojnie porozmawiać. Młodszy spojrzał na niego zdezorientowany.
- Co jest? - zapytał.
- Nie wydaje ci się, że kogoś brakuje?
Jeongguk nerwowo wyciągnął telefon i zaczął przegrzebywać kontakty.
- Raczej nie... - zaczął.
- Nie o to mi chodzi - odparł Jiminie - Mam wrażenie, że o kimś zapomnieliśmy.
- O kim?
- Pamiętasz Soohyun? - zapytał starszy.
- Chodzi ci o Lee Soohyun? W sumie dawno się z nią nie widziałem - stwierdził Jeongguk - Ale czekaj... Czy ty się z nią przypadkiem nie pokłóciłeś?
Jimin spuścił głowę i przygryzł wargę.
- Zadzwonisz po nią? - zapytał nieśmiało starszy.
- Jeżeli to cię uszczęśliwi, hyung
Młodszy udał się na zewnątrz, żeby mógł spokojne zadzwonić. Natomiast Jimin zaczął się stresować spotkaniem z dziewczyną, z którą pokłócił się kilka tygodni wcześniej.
***
Soohyun kolejnego sylwestra z rzędu spędzała sama. To wcale nie tak że dziewczyna nie miała znajomych. Po prostu wszyscy jej koledzy zawsze decydowali się spędzać ten dzień w innym towarzystwie. Nawet jej rodzice postanowili zaszyć się na jakiejś okolicznej zabawie. Tak więc dziewczyna siedziała sama w pokoju, pod kocem i w ogóle nie oczekiwała na żadne zaproszenie.
Nagle pod jej domem rozległ się huk. Soohyun bardzo dobrze wiedziała co wydało ten dźwięk. Zbiegła zdenerwowana po schodach, otworzyła drzwi wejściowe i wyglądnęła na zewnątrz. Przed bramą, na ulicy stała banda siedemnastoletnich gówniarzy, którzy najwyraźniej mieli ze sobą zbyt dużo fajerwerków.
- Kurwa, co wy sobie wyobrażacie!? - wrzasnęła.
- To tylko fajerwerki! - bronili się nastolatkowie.
- Spierdalać spod mojego domu! - krzyknęła, a wszyscy chłopacy szybko się ulotnili.
Soohyun wróciła do pokoju i spojrzała na ekran swojego telefonu. Zobaczyła na nim nieodebrane połączenie od swojego starego przyjaciela- Jeongguka.
Dziewczyna była dość zdziwiona, ponieważ Jeongguk dawno się z nią nie kontaktował. Mimo wszystko postanowiła oddzwonić, ponieważ z chłopakiem zawsze bardzo się lubiła.
- Halo? Soohyun? - zapytał chłopak po drugiej stronie słuchawki.
- Przy telefonie - uśmiechnęła się dziewczyna - Coś się stało?
- Chciałabyś może przyjść do nas na sylwestra?
- Emm... Nie jestem pewna... - mruknęła.
- No dawaj - zaczął przekonywać Jeongguk - Przyjdź dla mnie. Dawno się nie widzieliśmy.
- W sumie mogłabym przyjść - stwierdziła Soohyun - Ale... będzie tam Jimin?
- Uhh - mruknął chłopak - Nie chcę ci mówić, co masz robić, ale myślę, że najwyższy czas się z nim pogodzić.
- W sumie prawda - dziewczyna przyznała mu rację - A o której mam przyjść?
- Zabawa się w sumie już zaczęła, więc możesz przyjść. To jest na tej samej sali imprezowej, co zawsze.
- Dobra, to będę się zbierać - powiedziała Soohyun - Dziękuję za zaproszenie.
- Nie ma za co - odparł Jeongguk - Czekamy.
Dziewczyna rozłączyła się, po czym położyła urządzenie na łóżku i podeszła do szafy. Wybrała z niej najbardziej odpowiednią kreację jaką znalazła i założyła ją na siebie.
Zabrała klucze, portfel oraz telefon i szybko wyszła z domu.
***
CZYTASZ
The Lɑst New Yeɑr's Eve // Pɑrk Jimin
Fanfic[ZAKOŃCZONE] *** ,,𝐵𝑢𝑡 𝐼 𝑠𝑡𝑖𝑙𝑙 𝑓𝑒𝑒𝑙 𝑙𝑖𝑘𝑒 𝐼 𝑐𝑎𝑛 𝑠𝑎𝑣𝑒 𝑠𝑜𝑚𝑒𝑜𝑛𝑒 𝐼 ℎ𝑒𝑎𝑟 𝑦𝑜𝑢𝑟 𝑣𝑜𝑖𝑐𝑒..." *** 🥂 BTS nie istnieje 🥂 występują wulgaryzmy