sytuacja 3

16 0 2
                                        

No a więc to było też w parku, przy budce z kebabami w piątek.

Siedzieliśmy na ławkach i sobie rozmawialiśmy. Nagle rozmowa schodzi na nauczycielkę od polskiego. Zaczęliśmy ją obgadywać i narzekać na nią.

Po jakimś czasie, jakiś chłopak z klasy, tylko nie pamiętam jaki, nas ucisza i  wskazuje na parking obok parku.

W jednym z samochodów siedział dyrektor szkoły i patrzył się prosto na nas. Najgorsze jest to że miał otwarte drzwi w samochodzie i prawdopodobnie to słyszał

Kiedy w końcu odjechał przyjechała do nas Nastka rowerem i zapakowała go tam gdzie inni parkowali swoje- na środku.

Tak mnie więcej

(Moje zdolności artystyczne to złoto )

Kiedy Nastka poszła kupić sobie kebaba my zostaliśmy i dalej cisnęliśmy bekę ze wszystkiego

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Kiedy Nastka poszła kupić sobie kebaba my zostaliśmy i dalej cisnęliśmy bekę ze wszystkiego.

W pewnym momencie Eliasz wyjął ze swojego plecaka sok. I zaczął go wylewać na rower Nastki. Po zapytaniu co robi, odpowiedział "Dzięki mnie Anastazja nigdy nie będzie spragniona bo zawsze będzie mieć sok w rowerze". Ja dostaję padaczki śmiechu ,inni się duszą a Eliasz po chwili mówi "ujeżdżał bym ją".

Biedak chyba nie do końca zrozumiał sens swoich słów. Chodziło mu chyba o rower...Nawet nie wiedział czemu to powiedział. W tym czasie inni byli blisko śmierci ze śmiechu.

Konieeeeeeeeeeeeeeec

~𝐕𝐈𝐈𝐚~Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz