Hacki zobaczyła kogoś, kogo dotychczas nie widziała. Ale zaraz on odezwał się do niej jakby znali się od dawna...
-Slime, Gali. Nie poznajesz swojego partnera?-
Zamilkła, patrzyła się na jego różowa klatek piersiową.
-Łaa...- Odpowiedziała z wrażenia.
W jego wcześniejszej postaci wyglądał na tak wątłego i słabego... Ewidentnie teraz nie wyglądał tak jak kiedyś...
-Hacki? Hacki. Hackuna.- powiedział, a dziewczyna słysząc swoje prawdziwe imie podskoczyła.
-Nie nazywaj mnie tak...- powiedziała siadając obok Slime'a. Zrobiła się cała czerwona, a on gdy to zauważył, objął ją swoimi klejącymi się jeszcze ramionami. Był chłodny. Chłodny, jakby ktoś przetrzymał wodę w kubku na śniegu, ale ona nie ma zamiaru zamarznąć... Ale za to pachniał bardzo ładnie, nosiła na sobie zapach połączenia perfum damskich, oraz męskich. Slime zdjął z nie swoje ramiona.
-przyszła do mnie szefowa, powiedziała że mamy kolejną misję.- powiedział chłopak
-Jaką, czyżby znowu Ukraina? A może Albania?-
-Nie, będziemy musieli pojechać do Amerykańskiego Youtuba...-
C.D.N
Małe wytłumaczenie- Z moich obserwacji wynika że Ukraina to kraj w którym jest tworzona większość Lifehacków. Albania to kraj w którym powstaje coś typu filmik na samej górze. A Amerykański youtube bardziej wspiera, niż krytykuje lifehacki, nawet te najgłupsze. (Zdecydowana większość)
