pirat

103 8 13
                                        

Nasi bohaterowie zmierzali ku palmie, na której mieszkać miał Jack Sparrow. 

Magda wlazła na palme i zaczęła ją przeszukiwać w poszukiwaniu pirata.

- Ja pierdole nie ma go tutaj, Lannister co ty pierdolisz znowuuu?- powiedziała zmęczona magda, która nie wiedziała jak teraz zejść z palmy.

- No ale on tu serio mieszkał, przecież tu byłem ostatnio jak mieliśmy oglądać razem yarichin bitch club.

- Nikt nie pytał.- Powiedział znudzony Geralt, który właśnie odebrał mangi yaoi Magdy.

- Siema, ja pytałem.- Z jaskini, która nie istniała wyłonił się Eren jeager niosący na rękach Ljwaja w sukni ślubnej.

- Erę kurwa, ruchy, bo sie na samolot spóźnimy.

- Dobra Liwaj stul ryj, dopiero co za mnie wyszedłeś i już drzesz tą pizde jak suka w potrzebie.

- Dobra sam zamknij ryj, w domu ci kurwa pokaże.

Pomiędzy nową parą płodą a Magdą i jej ekipą Friza, znaczy jej ekipą przejechał pociąg. Gdy ostatni wagon przejechał po obu Jeagerach nie było już śladu.

- Tu właśnie się stało więcej niż w całym moim życiu.-Stwierdziła TI, która też shipowała ereri i właśnie zobaczyła canon w 3D

- No i gdzie jest ten Sparrow? Ja pierdoleee.- wkurwiony karzeł zaczął marudzić.
Aż jęki przerwała mu jego śmierć bo właśnie przejechał po nim czołg.

- SUPRAJS MADA FAKA NIE SPODZIEWALIŚCIE SIE MNIE TUTAJ!- Krzyknął Jack, który wysiadł z czołga prowadzonego przez londona.

- Kim ty w ogóle kurwa jesteś? Pajacu?- zapytała zniesmaczona TI.

- Jack Sparrow, ex tyriona.- Wyjaśnił Geralt.

- KaPiTaN DżAk SpArOł Ty JeBaNy BezBoŻnIkU!

- Sam jesteś kurwa bezbożnik ty wypuszczony barabaszu kurwa. Ja walcze ze strzygami, wampierzami i innym pogańskim gównem, a nie jak ty tylko kurwa chlejesz to jebane rum kurwa, dobrego napitku nawet nie umiesz wybrać ja pierdole i chodzisz kurwa na szmaty jak cie stać.

- Dobra nie klaszcz pizdą. Wścieklizny macicy kurwa dostaniesz. Kup se kołek osinowa na nim usiądź to sie uspokoisz.

- Ryj kurwa.

- Wypierdalaj.

- Zamknijcie pizdy oboje!- Krzyknęła zdenerwowana TI- ja tu mam kurwa romantyczną przygode z miłością mojego życia, a nie tu kurwa jebany żyd będzie z drugim menelem z czołga się  kurwa kłócił.

- Polak, nie żyd.

- Dobra, nikogo to nie obchodzi, zamknij morde.

- No właśnie Geralt zamknij morde!- dołączyła Magda.

- No właśnie Geralt zamknij morde.- Dołożył z dumą Sparrow.

- Ty też zamilcz, wkurwiasz mnie tylko, weź idź sobie daj bana na życie.- Skontrowała wkurwiona blondi.

- A jebcie sie, ide na Tortuge przegrywy. Jesteście obie chuja warte, a ty nigdy nie zaruchasz.- powiedział patrząc w strone słowianina.

- Żebyś ty kurwa Jenn zobaczył, jaka dup- ZAMKNIJ MORDE GERALT.- Wydarły sie w jednym czasie TI oraz Madzia.

Dobra idziemy od tych frajerów, chodź Madzia.- TI złapała ją za ręke.

- Ale gdzie idziemy?

- Musimy iść w kierunku ogólnie, rzecz biorąc o tamtym.- Powiedziała wskazując palecem przed siebie.

- Emm, no ok, idziemy, nara frajerzy!

Magda gwizdnęla i po chwili do lasu przyleciał smok, który spierdolił od Deanerys.

Kobiety wsiadły na grzbiet gada i pofrunęły przed siebie.

- Madzia, lecimy do maka.

Pokaż mi swoje towary~ Magda Gessler x ReaderOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz